Reklama

Reklama

Zastępca Ziobry: Zmiany w KRS pożądane przez wielu sędziów

"Jest wielu sędziów, którzy liczą na zmiany w funkcjonowaniu Krajowej Rady Sądownictwa. Z tego względu na pewno wezmą udział w procedurze wyłaniania kandydatów" - mówi wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

W czwartek na stronie Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" zamieszczono podjętą jeszcze w końcu grudnia zeszłego roku uchwałę podpisaną - poza Iustitią - przez Stowarzyszenie Sędziów "Themis", Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych "Pro Familia" oraz Stowarzyszenie Sędziów Sądów Rodzinnych w Polsce. "Stowarzyszenia sędziowskie, przywołując treść sędziowskiego ślubowania, wzywają sędziów Rzeczypospolitej do powstrzymywania się od kandydowania do nowo tworzonej KRS i nielegitymizowania przepisów niezgodnych z zasadami demokratycznego państwa prawnego i trójpodziału władzy" - głosi ta uchwała.

Katastrofa sądownictwa oczami wiceministra

Reklama

Piebiak ocenił, że uchwała nie osiągnie zamierzonego skutku. "Jest wielu sędziów, którzy liczą na zmiany w funkcjonowaniu Krajowej Rady Sądownictwa. Z tego względu na pewno wezmą udział w procedurze wyłaniania kandydatów; albo jako ci startujący do Rady, albo jako osoby popierające określonych kandydatów na listach, które są tworzone" - podkreślił.

Wiceminister przypomniał, że stowarzyszenie "Iustitia" jeszcze niedawno krytykowało działalność KRS i wskazywało, że wybory sędziów do Rady na podstawie poprzednich przepisów są niedemokratyczne i dyskryminują sędziów sądów rejonowych. "Dopiero mniej więcej od dwóch lat stowarzyszenie to zaczęło darzyć Radę wielką sympatią i atencją, mimo że postępowanie KRS w żaden sposób nie zmieniło się na lepsze" - zaznaczył Piebiak. Jak zauważył, uchwała "obrazuje więc pewną woltę w działalności stowarzyszeń sędziowskich, która dokonała się po zmianie rządu i ministra sprawiedliwości".

"Takie działanie stowarzyszeń jest nieodpowiedzialne. Oczywistym jest, że gdyby nie było chętnych sędziów do KRS, to wówczas przestałby funkcjonować organ konstytucyjny, który ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. Nie byłoby więc strażnika tych wartości, na które powołują się sędziowskie stowarzyszenia" - powiedział Piebiak.

Zaznaczył, że takie postępowanie stowarzyszeń należy jednak traktować jako "dziecinadę", bo uchwała okaże się nieskuteczna. Jest "z góry skazana na porażkę" - dodał. "Ale gdyby taka uchwała mogła mieć szanse powodzenia, to jest działalność antypaństwowa, oznaczająca paraliż jednego z konstytucyjnych organów państwa i de facto uniemożliwienie funkcjonowania sądownictwa, bo bez KRS nie da się np. wybierać i awansować sędziów. To przepis na katastrofę sądownictwa i do tego formalnie nawołują stowarzyszenia" - mówił wiceszef MS.

"Parodia a nie reforma"

Rzecznik prasowy Iustitii sędzia Bartłomiej Przymusiński powiedział w piątek PAP, że uchwała stowarzyszeń sędziowskich jest komunikatem skierowanym do sędziów, którzy mogą się zdecydować na wzięcie udziału w procedurze wyborów do KRS. "Powinni oni mieć świadomość, że w ten sposób jednoznacznie wejdą w politykę, gdyż procedura została tak ukształtowana, że to partie polityczne będą ich aprobowały" - zaznaczył.

"Oczywiście, jako stowarzyszenia sędziowskie domagaliśmy się reformy KRS, ale obecne zmiany to parodia, a nie reforma, która w żaden sposób nie gwarantuje zwiększenia reprezentatywności sędziów sądów niższych instancji w Radzie. Nigdy też nie mówiliśmy, żeby to politycy wybierali sędziów do KRS" - mówił sędzia Przymusiński. Jak dodał, "działalnością antypaństwową" - w jego ocenie - jest nowelizacja ustawy o KRS, która "zaszkodzi pozycji Polski na forum międzynarodowym i w ramach Unii Europejskiej".

Procedura zgłaszania kandydatów uruchomiona

W czwartek w "Monitorze Polskim" ukazało się obwieszczenie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ws. rozpoczęcia procedury zgłaszania kandydatów na członków KRS. To wypełnienie zapisu uchwalonej w grudniu ub.r. nowelizacji ustawy o KRS, która we wtorek została opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Nowelizacja o KRS wprowadza wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie. Każdy klub poselski ma wskazywać nie więcej niż 9 możliwych kandydatów spośród wcześniej zgłoszonych propozycji. Izba ma ich wybierać co do zasady większością 3/5 głosów - głosując na ustaloną przez sejmową komisję listę 15 kandydatów, na której musi być co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub. W przypadku niemożności wyboru większością 3/5, głosowano by na tę samą listę, ale o wyborze decydowałaby bezwzględna większość głosów.

Według przepisu przejściowego, który już wszedł w życie, propozycje kandydatów na członków Rady zgłasza się marszałkowi Sejmu w terminie 21 dni od dnia obwieszczenia w "Monitorze Polskim". Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów są grupy 25 sędziów oraz grupy co najmniej dwóch tys. obywateli. Mandat obecnych sędziów-członków KRS trwa do dnia poprzedzającego rozpoczęcie kadencji nowych członków Rady, "nie dłużej jednak niż przez 90 dni od dnia jej wejścia w życie". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje