Reklama

Reklama

Zarejestrowano komitet "Ratujmy kobiety 2017"

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński przyjął zawiadomienie o utworzeniu komitetu inicjatywy ustawodawczej "Ratujmy kobiety 2017". Komitet może teraz rozpocząć zbiórkę 100 tys. podpisów pod projektem liberalizującym przepisy dotyczące aborcji.

"Fakt powołania przez marszałka Sejmu komitetu oznacza, że możemy już ruszyć ze zbiórką 100 tys. podpisów (...), dlatego w tej chwili jesteśmy na etapie powoływania zespołów, koordynatorów w całej Polsce" - powiedziała w rozmowie z PAP wicepełnomocniczka komitetu Anna Karaszewska.

Reklama

"Liczymy na to, że mając poparcie i zaangażowanie nie tylko organizacji, ale również zwykłych ludzi i mając też pewną rozpoznawalność inicjatywy, będziemy w stanie zebrać więcej podpisów niż w ubiegłym roku. Mamy taki cel, żeby zebrać ich pół miliona, bo w ubiegłym roku udało się nam się własnymi siłami zebrać 250 tys. podpisów" - podkreśliła Karaszewska.

Do zarejestrowania komitetu w Sejmie potrzebne było złożenie tysiąca podpisów. Od daty przyjęcia zawiadomienia przez marszałka Sejmu komitet ma trzy miesiące na zebranie minimum 100 tys. podpisów osób popierających przygotowany przez niego projekt, by mógł zostać on złożony w Sejmie, jako projekt obywatelski.

Jak informuje komitet przygotowany przez niego projekt obejmuje m.in. przywrócenie pełni praw reprodukcyjnych, prawo do legalnego przerwania ciąży do końca 12. tygodnia. Ponadto projekt przewiduje wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół, łatwy i darmowy dostęp do antykoncepcji, przywraca antykoncepcję awaryjną bez recepty. Reguluje również stosowanie klauzuli sumienia przez lekarzy-ginekologów.

Wsparcie dla projektu zadeklarowały Inicjatywa Feministyczna, Partia Zieloni, SLD oraz Partia Razem, a także stowarzyszenia Ogólnopolski Strajk Kobiet, Kongres Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Inicjatywa Polska, Marsz Godności, Fundacja Izabeli Jarugi-Nowackiej i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Poprzedni projekt, przygotowany przez komitet "Ratujmy Kobiety" został odrzucony przez Sejm we wrześniu zeszłego roku.

W myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Zbiórkę podpisów pod projektem ograniczającym dopuszczalność aborcji zapowiedziała Fundacja Życie i Rodzina "Zatrzymać Aborcję", która chce wprowadzenia zakazu aborcji ze względu na wady płodu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama