Reklama

Reklama

Zamek w Puszczy Noteckiej. Będzie wznowione postępowanie

Inwestor prowadzący budowę w Puszczy Noteckiej wprowadził w błąd Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, stąd jest podstawa do wznowienia postępowania w tej sprawie - poinformował minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dodał, że decyzję o kontynuacji budowy podejmie nadzór budowlany.

Sprawa dotyczy budowy obiektu w Puszczy Noteckiej, w Stobnicy nawiązującej do stylu średniowiecznych zamków. Jest to 14 - piętrowa budowla z prawie 50 mieszkaniami i kilkudziesięciometrową wieżą. Inwestorem jest poznańska spółka D.J.T. Stan zaawansowania budowy to ok. 90 proc. W środę na konferencji prasowej szef resortu środowiska przedstawił wyniki kontroli, jaką zlecił Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ws. tej budowy.

Kowalczyk wyjaśnił, że historia budowy "zamku" w Sobotnicy zaczyna się w 2010 roku, kiedy gmina Oborniki wystąpiła o zaopiniowanie planu zagospodarowania przestrzennego. Wówczas we wniosku inwestycja w Puszczy Noteckiej była zakwalifikowana jako hotel, a nie budynek mieszkalny.

Reklama

"Plan był przygotowywany przez wiele lat i w 2014 roku został zmieniony na wniosek inwestora, że będzie to budowa budynku mieszkalnego. Zupełnie inne procedury (łagodniejsze - PAP) są wymagane dla obiektu hotelowego, a inne dla mieszkalnego" - poinformował Kowalczyk.

Minister dodał, że inwestor informował też, że powierzchnia inwestycji w Sobotnicy będzie liczyła ok. 1,7 ha. Przy zabudowie mieszkaniowej poniżej 2 ha nie jest wymagane uzyskanie tzw. decyzji środowiskowej, wystarczy mniej rygorystyczna ocena oddziaływania na środowisko i taka została wydana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Kowalczyk dodał, że kontrola wykazała, że budowa jest znacznie większa niż 2 hektary, dlatego też powinna być ona traktowana inaczej. Oznacza to też, że inwestycja może znacząco wpływać na środowisko i konieczne jest uzyskanie dla niej decyzji środowiskowej. Minister dodał, że nawet jeśli czasowo, ze względu na budowę, obszar budowy jest większy, to musi być on wskazany w odpowiednich dokumentach.

"Inwestor wprowadził w błąd organ, czyli RDOŚ zaniżając powierzchnię (budowy - PAP) (...) Jest podstawa do tego, dlatego że organ został wprowadzony w błąd o wznowienie postępowania (...) W wyniku tej kontroli będzie z urzędu wznowione postępowanie środowiskowe" - poinformował szef resortu środowiska.

Minister dodał, że kontrola wykazała, że inwestor nie uzyskał stosownego do zmian pozwolenia wodno-prawnego, bowiem takie pozwolenie dotyczyło innych czynności niż te które się zadziały na budowie. Kolejną sprawą - tłumaczył - jest oświadczenie inwestora o prawie do dysponowania gruntem, takie oświadczenie wydaje się przed uzyskaniem pozwolenia na budowę. Minister zwrócił uwagę, że obszar ten obejmuje rzekę Kończak, która należy do Skarbu Państwa. "W zarządzie Wód Polskich nie znaleźliśmy stosowanej umowy użyczenia, dzierżawy czy sprzedaży, która mogłaby wskazywać na to, by inwestor w sposób prawidłowy stwierdził, że posiada prawo do dysponowania gruntem do tej działki" - dodał.

Kowalczyk wyjaśnił, że kompetencje ministra środowiska kończą się na decyzjach środowiskowych. Decyzje o kontynuacji budowy w Puszczy Noteckiej i sposobie jej rozliczenia leżą tylko i wyłącznie w gestii nadzoru budowlanego. Poinformował jednak, że ministerstwo uzupełniło wniosek, jaki został złożony wcześniej do prokuratury. Zajmuje się tym wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Odpowiednie zawiadomienie trafiło też do inspektoratu nadzoru budowlanego.

Ministerstwo zleciło Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie pilnej kontroli procesu wydania decyzji ws. budowy na terenie puszczy w lipcu br. Ministerstwo wskazywało wówczas, że decyzja poznańskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w której stwierdzono, że przy zachowaniu nałożonych warunków realizacji przedsięwzięcia nie powinno ono znacząco negatywnie oddziaływać na obszar Natura 2000, została wydana w kwietniu 2015 r. na podstawie m.in. przedstawionego przez inwestora raportu.

Prezes firmy D.J.T. Dymitr Nowak zapewniał wówczas w rozmowie z PAP, że inwestycja w Stobnicy jest realizowana zgodnie z pozwoleniem na budowę. Dodał, że prawidłowość realizacji była wielokrotnie potwierdzana przez nadzór budowlany.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy