Reklama

Reklama

Zakaz handlu w niedzielę: Politycy są podzieleni

Politycy są podzieleni w sprawie wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę. Projekt takiej regulacji przestawili w Sejmie przedstawiciele Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność".

Przewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, poseł Adam Abramowicz z PiS jest zdania, że to dobry pomysł szczególnie dla właścicieli małych sklepów, którzy wreszcie będą mogli sobie odpocząć. Dobry również dla kobiet pracujących w handlu, bo będą mogły spędzić ten dzień z rodziną.

Reklama

Zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia zakazu handlu w niedziele jest Marek Jakubiak z klubu Kukiz'15. Jak powiedział, demokracja ma swoje prawa a czas nakazów i zakazów już minął. "To się w żadnym kraju na dłuższą metę nie sprawdziło" - dodał poseł. Zdaniem posła Kodeks pracy dostatecznie chroni wszystkich pracowników, którzy pracują w niedzielę. "Dostają za to dni wolne, dostają czasami podwójne lub potrójne stawki. Myślę, że te regulacje muszą się skończyć" - powiedział Jakubiak.

Maria Janyska z Platformy Obywatelskiej powiedziała, że przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele należałoby się zastanowić, jak wpłynie to na rynek pracy, "ile miejsc pracy zniknie, ile osób zarobi mniej, jak to rozwiązanie wpłynie na kondycję sklepów, zwłaszcza tych małych, polskich".

Przeciwna wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę jest również Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Jej zdaniem należałoby raczej pójść w kierunku wzmocnienia ochrony praw pracowniczych, zadbać o to, by za pracę w niedziele pracownicy handlu dostawali dodatkowe wynagrodzenie i by mogli odebrać sobie ten dzień w ciągu tygodnia. "Jeżeli zostaną zachowane te zasady, to wydaje mi się, że względu na dobro pracowników, którzy mogą utracić pracę, jak również ze względu na klientów, którzy chętnie robią zakupy w niedziele, sklepy powinny pozostać otwarte" - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że w pierwszej kolejności należałoby rozważyć możliwość wprowadzenia krótszego czasu pracy sklepów w niedziele, np. do godziny 14-tej. "To byłby taki test, bo jakiekolwiek zmiany powinny być wprowadzone ewolucyjnie a nie rewolucyjnie" - powiedział lider PSL-u.

Od połowy kwietnia związkowcy "Solidarności" chcą zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy wprowadzającym zakaz handlu w niedzielę. Do tego czasu mają zdecydować czy to rozwiązanie będzie regulował Kodeks pracy czy specustawa wprowadzająca pewne wyjątki. Propozycja związkowców była głównym tematem dzisiejszego spotkania parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego.

Dowiedz się więcej na temat: zakaz handlu w niedzielę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy