Reklama

Reklama

Żądają ukarania posła PO za słowa o Rydzyku

Klub Solidarnej Polski złoży do sejmowej Komisji Etyki i Spraw Poselskich wniosek o ukaranie posła PO Pawła Olszewskiego za słowa pod adresem szefa Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka. Z podobnym wnioskiem wystąpi też Marcin Mastalerek (PiS). Olszewski uważa, że skargi te są nieuzasadnione.

Chodzi o poniedziałkowy wpis Olszewskiego na Twitterze: "Pan Dyrektor Rydzyk jest wg Brudzińskiego ubogim zakonnikiem!!! Dlatego jeździ Maybach'em w wersji podstawowej!!!". W ten sposób Olszewski odniósł się do wypowiedzi Joachima Brudzińskiego (PiS) w TVN 24, że Rydzyk "jest ubogim zakonnikiem".

Reklama

- Zamierzamy złożyć wniosek do komisji etyki za niegodną posła wypowiedź pod adresem o. Tadeusza Rydzyka - powiedział szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk.

Jak argumentował, "ten język nienawiści nie służy polskiej demokracji". Mularczyk ocenił, że atakowanie przez członków partii rządzącej przedstawicieli Kościoła katolickiego jest niegodne.

Jednocześnie zapowiedział, że klub SP będzie się domagał od szefa klubu PO Rafała Grupińskiego odniesienia się do wypowiedzi Olszewskiego. Mularczyk tłumaczył, że Olszewski jest osobą funkcyjną w klubie PO, więc Grupiński powinien wyjaśnić czy jego wypowiedź jest oficjalnym stanowiskiem klubu PO, czy też są to "indywidualne wygłupy" posła Olszewskiego.

Także poseł PiS Marcin Mastalerek powiedział, że złoży zawiadomienie do komisji etyki w tej sprawie. - Uważam, że poseł Olszewski celowo powtarza kłamstwa, które dawno zostały zdementowane. Moim zdaniem poseł Olszewski zachowuje się w myśl goebbelsowskiej zasady, że kłamstwo tysiąc raz powtórzone staje się prawdą - mówił.

Ocenił też, że "Olszewski szczuje przeciw księżom katolickim jak Urban za czasów PRL".

Olszewski uważa, że skargi na niego do komisji etyki są nieuzasadnione. Jak powiedział, odniósł się na Twitterze do wypowiedzi Brudzińskiego, bo stoi ona w jaskrawej sprzeczności z oznakami bogactwa towarzyszącymi szefowi Radia Maryja. Dodał, że sprawa maybacha była wielokrotnie poruszana w mediach, m.in. przez "Gazetę Pomorską". - Z tego co wiem, Tadeusz Rydzyk nie próbował - zgodnie z zasadami Prawa prasowego - tej informacji w żaden sposób sprostować - dodał.

Sprawę skomentował o. Rydzyk w Radiu Maryja. - Jeżeli ktoś chce zwrócić na siebie uwagę to wszytko robi, żeby zwrócili na niego uwagę. (...) To jest to wolterowskie "plujcie, kłamcie, a zawsze coś zostanie" - powiedział redemptorysta.

- Jak się o tym dowiedziałem, dziś odprawiałem mszę świętą szczególnie modliłem się o przemianę w Polsce i za tego człowieka też, bo ten człowiek ma duszę nieśmiertelną i ja przebaczam temu panu. Ale uważam, że to jest bardzo nie w porządku, bo to nie tylko mnie dotyka, ale to dotyka księdza katolickiego, któremu zależy na ewangelizacji w Polsce - powiedział o. Rydzyk.

Dyrektor Radia Maryja zaproponował, żeby poseł Olszewski przejechał się do Torunia i zobaczył jak jest naprawdę, bo może jest źle poinformowany.

- Każdemu kto chce wiedzieć mówię: zapraszam do Torunia, zobaczcie państwo jak my żyjemy. Do klasztoru nie wpuszczamy, bo to jest klauzura. Ale może jakaś osoba przyjść, poproszę przełożonego, żeby zaświadczył, co my mamy. My nie mamy żadnej pensji, my nie mamy niczego, służymy ludziom, a tu takie opluwanie. Przykre to jest, że są tacy ludzie - mówił zakonnik.

W niedawnym wywiadzie dla "Uważam Rze" w kontekście zarzutów dot. maybacha Rydzyk mówił, że nigdy nawet takim samochodem nie jechał, "ale dziennikarze napisali i poszło". Zaznaczył też, że jeden z księży zadzwonił w tej sprawie do "Gazety Pomorskiej" z pytaniem, "czy przeproszą, skoro napisali nieprawdę". - Usłyszał, że nie, bo choć to nieprawda, to jest to już fakt medialny. Już jest i koniec - dodał Rydzyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje