Reklama

Reklama

Żądają 12 milionów złotych za śmierć żołnierza wyklętego

Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał decyzję o wznowieniu procesu odszkodowawczego w sprawie śmierci żołnierza podziemia antykomunistycznego Edwarda Sawczyna ps. "Puma", zabitego w zasadzce UB. Jego dzieci domagają się 12 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania.

Sąd miał w poniedziałek ogłosić wyrok w tej sprawie. Postanowił jednak wznowić postępowanie. Sędzia Iwona Błaszczyk-Sobczyk wyjaśniła, że przyczyną takiej decyzji jest konieczność wypożyczenia akt z sądu w Lublinie, gdzie zapadł wyrok w podobnej sprawie, dotyczącej śmierci żołnierza wyklętego. Sąd jednocześnie zobowiązał pełnomocników dzieci Edmunda Sawczyna o przekazanie do 15 lutego innych dowodów z postępowań sądowych w kraju, które mogą mieć znaczenie podczas wydawania orzeczenia. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 25 lutego 2020 r.

Reklama

Z wnioskiem o zadośćuczynienie i odszkodowanie od Skarbu Państwa za krzywdę oraz szkodę spowodowaną pozbawieniem życia Edmunda Sawczyna wystąpiły jego dzieci: 76-letni syn oraz młodsza o rok córka.

Podczas mów końcowych dwa tygodnie temu prokurator Sławomir Gebel wniósł o oddalenie wniosku złożonego przez dzieci żołnierza wyklętego. Jego zdaniem, dowody w tej sprawie są szczupłe i nie pozwalają na pełne i wiarygodne odtworzenie okoliczności, w jakich zginął Sawczyn.

Działał na Podkarpaciu, zginął w zasadzce

Edmund Sawczyn ps. "Puma" w 1945 r. został dowódcą II kompanii, która wchodziła w skład Batalionu Operacyjnego Narodowych Sił Zbrojnych "Zuch", pod zwierzchnictwem Antoniego Żubryda, utworzonego po wojnie w celu walki o niepodległość Polski. Kompania, działając na terenie Rymanowa (woj. podkarpackie) i okolic przeprowadziła ok. 50 akcji zbrojnych przeciwko rosyjskiemu okupantowi oraz osobom z nim współpracującym.

"Puma" zginął 20 września 1946 r. podczas przygotowanej na niego zasadzki. Prawdopodobnie spłonął żywcem, gdy budynek, w którym był, został ostrzelany z pocisków zapalających, bez wcześniejszego wezwania do poddania się.

Ciało Sawczyna zawieziono na cmentarz w Targowiskach (wieś w powiecie krośnieńskim na Podkarpaciu), po czym wrzucono bez trumny do dołu wykopanego za ogrodzeniem cmentarza, bez żadnych oznaczeń, w ukryciu przed jego bliskimi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne