Reklama

Reklama

Zabójstwo w Rakowiskach: Jest decyzja ws.18-letniej podejrzanej

18-letnia Zuzanna M. podejrzana o zabójstwo małżonków N. w grudniu ub. roku w Rakowiskach (Lubelskie) miała zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów - stwierdzili biegli psychiatrzy. Do zabójstwa przyznali się Zuzanna M. i syn małżonków - Kamil N.

Do Prokuratury Okręgowej w Lublinie wpłynęła opinia psychologiczno-psychiatryczna dotycząca Zuzanny M., sporządzona przez biegłych psychiatrów i psychologa z Oddziału Psychiatrii Sądowej Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi, po przeprowadzeniu 4-tygodniwoej obserwacji 18-latki.

Reklama

"Biegli stwierdzili, że w chwili zarzucanego jej czynu Zuzanna M. była osobą poczytalną, czyli miała pełną zdolność rozpoznania znaczenia swego czynu jak również pokierowania swoim postępowaniem" - poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.

Rzeczniczka powiedziała, że z treści przedstawionej opinii wynika, iż Zuzanna M. ma nieprawidłowo kształtującą się osobowość "z wyraźnymi cechami narcystycznymi oraz dyssocjalnymi". Biegli stwierdzili też, że 18-latka nie jest chora psychicznie, nie stwierdzono u niej cech upośledzenia umysłowego. "Zuzanna M. może brać udział w postępowaniu karnym" - zaznaczyła Syk-Jankowska.

Obserwacja psychiatryczna Kamila N., która trwała osiem tygodni, zakończyła się 7 kwietnia. "Wszystko wskazuje na to, że opinia biegłych wpłynie do prokuratury na początku maja" - powiedziała Syk-Jankowska.

Oboje - Zuzanna M. i Kamil N. - pozostają w areszcie.

Przed prokuratorem przyznali się oni do zabójstwa rodziców Kamila - Jerzego i Agnieszki N. Do zbrodni doszło w nocy z 12 na 13 grudnia ub. r, w domu małżonków N. w Rakowiskach, pod Białą Podlaską. Rodzicom Kamila zadano po kilkanaście ciosów nożem. Zabójcy posługiwali się trzema nożami. Zamordowany 48-letni Jerzy N. był funkcjonariuszem Straży Granicznej w stopniu pułkownika, 42-letnia Agnieszka N. - nauczycielką.

Kamil N. i Zuzanna M. - uczniowie liceów w Białej Podlaskiej- byli parą. Według składanych przez nich wyjaśnień rodzice Kamila nie akceptowali ich związku. Pomysł zabicia małżonków pojawił się w trakcie oglądania przez 18-latków filmów, przepełnionych - jak sami mówili - przemocą i agresją.

Badania ich krwi wykazały, że kilka godzin przed zabójstwem zażywali marihuanę; nie byli pod wpływem alkoholu ani amfetaminy.

Syk-Jankowska poinformowała, że prokuratura zgromadziła już opinie biegłych z badań śladów z miejsca zbrodni - odcisków palców, butów, stóp. W maju oprócz opinii z obserwacji psychiatrycznej Kamila N. mają jeszcze wpłynąć opinie dotyczące DNA śladów z miejsca zbrodni. Po uzyskaniu wszystkich opinii prokurator przystąpi do sporządzania aktu oskarżenia. Syk-Jankowska powiedziała, że akt oskarżenia w tej sprawie może być skierowany do sądu na początku czerwca. Za zabójstwo 18-latkom grozi im kara co najmniej 12 lat więzienia, 25 lat więzienia lub dożywocia.

Prokurator przygotowuje też pozew do sądu o uznanie Kamila N. niegodnym dziedziczenia. Zgodnie z prawem spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego dziedziczenia, jeżeli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy.

Zarzuty utrudniania śledztwa w sprawie zabójstwa małżeństwa N. usłyszało też dwoje 19-latków, studentów z Poznania - Marcin S. oraz Linda M. Według śledczych para 19-latków działając wspólnie i porozumieniu utrudniała postępowanie karne pomagając Kamilowi N. i Zuzannie M., sprawcom zabójstwa, uniknąć odpowiedzialności karnej i zacierali ślady przestępstwa. Bezpośrednio po zabójstwie przewieźli oni samochodem z Rakowisk do Krakowa Kamila N. oraz Zuzannę M. Zabrali ze sobą plecak, w którym były narzędzia zbrodni, rękawiczki oraz elementy ubioru sprawców. Obie pary były wcześniej umówione na ten wyjazd.

Marcin S. i Linda M. nie przyznali się do zarzucanych im czynów, choć potwierdzili, że podróżowali do Krakowa z podejrzanymi o zbrodnię 18-latkami.

Wobec Marcina S. prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 10 tys. zł, a wobec Lindy M. dozór policji. Grozi im kara do pięciu lat więzienia.

Zuzanna M. jest też oskarżona o seksualne wykorzystania osoby małoletniej poniżej 15 roku życia. Nie przyznała się do winy. Postępowanie w tej sprawie, prowadzone jest w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej.

Dowiedz się więcej na temat: Rakowiska | Zuzanna M. | poczytalność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje