Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Rafał Trzaskowski: Jestem absolutnie przekonany, że zwyciężymy

"Mówiliśmy, że będzie blisko i jest blisko. Jestem absolutnie przekonany, że zwyciężymy" - powiedział Rafał Trzaskowski w reakcji na pierwsze sondażowe wyniki II tury wyborów prezydenckich.

"Wystarczy tylko policzyć głosy. Co prawda ta noc będzie nerwowa dla wszystkich w Polsce, ale jestem absolutnie przekonany, że jak policzymy głos do głosu, to zwyciężymy i wygramy. Słuchajcie! Na pewno!" - mówił Rafał Trzaskowski do swoich zwolenników. 

"To właśnie Polki i Polacy w całej Polsce stworzyli nadzieję na Polskę otwartą, uśmiechniętą, tolerancyjną, europejską. Polskę, gdzie najważniejsza jest równowaga, gdzie najważniejszy jest zdrowy rozsądek" - przekonywał Trzaskowski. "Jestem absolutnie przekonany, że nic nas nie pokona, dlatego, że już wygraliśmy, niezależnie od tego, jaki będzie dokładnie wynik" - mówił. 

Reklama

"Udało nam się zbudować kampanię, która była w pełni kampanią obywatelską i chciałem wam przede wszystkim podziękować za te dwa miliony zebranych podpisów, za te setki, tysiące spotkań i za waszą energię" - mówił Trzaskowski. 

"Jestem przekonany, po pierwsze, że wygramy, a po drugie, że to już się nie zmieni, skoro byliśmy w stanie w całej Polsce spotykać się tysiącami i mówić jasno, jakiej Polski chcemy, że chcemy przede wszystkim równowagi, chcemy żeby tej władzy patrzeć na ręce. Z jednej strony było wszystko, był cały aparat państwa, cały walec propagandowy. Mieli absolutnie wszystko - mieli tonę pieniędzy, manipulację po swojej stronie, cały aparat państwa, a my mieliśmy społeczeństwo obywatelskie i zdrowy rozsądek" - stwierdził kandydat, podkreślając, że o ostatecznym wyniku zadecydować mogą setki, bądź tysiące głosów.  

"Jeszcze nigdy w historii Polski nie było tak blisko. Poczuliśmy siłę swojego głosu. To nam daje niebywałą siłę i nie można tej siły zmarnować. Będziemy walczyć. Cokolwiek się stanie, będziemy dalej walczyć o wolne sądy, będziemy dalej walczyć w obronie konstytucji, w obronie praw kobiet" - mówił. Obiecywał też, że zawsze będzie stał przy słabszych i atakowanych. "Przy tych, na których leje się nienawiść z tak zwanych mediów publicznych. Zawsze będziemy przy nich stać. Zawsze będziemy ich bronić" - zapewnił.

Na 100 procent doprowadzimy do tego, że ta władza, która próbuje nas dzielić, wmawiać nam, że są równi i równiejsi, odejdzie w niepamięć i  że będziemy mogli razem bronić tego, co najważniejsze - równowagi władzy, demokracji" - przekonywał Rafał Trzaskowski.    

"I obiecuję wam, gwarantuję wam, że ten nasz sen, o którym mówiłem w Szczecinie, o Polsce która potrafi znowu być razem, która potrafi odbudować wspólnotę, która skupia się na tym, co jest najważniejsze, która jest dumna ze swojej tradycji, patrzy w przyszłość, jest sprawiedliwa, europejska, tolerancyjna, w której nikt nas nie dzieli - jestem przekonany, że ten sen jutro się spełni, że spełni się to, co obiecywałem: że prezydent RP będzie miał tylko jednego szefa i tym szefem będzie naród i obywatele" - oświadczył Trzaskowski.

Kandydat podziękował swojej żonie Małgorzacie, dzieciom i reszcie rodziny, w tym starszemu bratu Piotrowie, o którym powiedział, że był dla niego jak drugi ojciec. 

Wieczór wyborczy kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich odbywa się w Multimedialnym Parku Fontann w Warszawie (Skwer 1 Dywizji Pancernej WP). Na miejscu obecni są politycy Koalicji Obywatelskiej, między innymi Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje