Reklama

Reklama

Wybory korespondencyjne. Prof. Marek Szydło: Decyzje premiera były zgodne z prawem

Decyzje premiera o zainicjowaniu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były zgodne z prawem - stwierdza w opinii przekazanej PAP przewodniczący Rady Legislacyjnej, prof. Marek Szydło.

W środę PAP otrzymała opinię prawną sporządzoną przez prof. dr. hab. Marka Szydło, przewodniczącego Rady Legislacyjnej.

Na wstępie opinii prof. Szydło przypomina, że wiosną 2020 r. premier "wykonał szereg działań, które miały w swoim założeniu doprowadzić do tego, by wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządzone przez Marszałka Sejmu na dzień 10 maja 2020 r. mogły się efektywnie odbyć w tym przewidzianym konstytucyjnym terminie". "W szczególności Prezes Rady Ministrów wydał w dniu 16 kwietnia 2020 r. dwie decyzje administracyjne adresowane do przedsiębiorców publicznych: jedną do Poczty Polskiej S.A. i drugą do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A." - dodaje prawnik.

Reklama

"Zminimalizować ryzyko masowych zakażeń"

Podkreśla, że "decyzje te miały w swoim założeniu umożliwić przeprowadzenie we wspomnianych wyborach głosowania korespondencyjnego, zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem wyborczym". "Obie te decyzje Premiera były i są zgodne z przepisami prawa powszechnie obowiązującego" - ocenia przewodniczący rady Legislacyjnej.

Tłumaczy, że "w warunkach obowiązującego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej od dnia 20 marca 2020 r. stanu epidemii zaktualizowały się dodatkowe ustawowe kompetencje Prezesa Rady Ministrów". W tym kontekście prof. Szydło przywołuje art. 11 ust. 2 "specustawy covidowej" (ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych), na mocy którego premier "uzyskał uprawnienie do wydawania poleceń w formie decyzji administracyjnych, obowiązujących wskazane w tym przepisie podmioty, w celu przeciwdziałania chorobie zakaźnej COVID-19 wywoływanej wirusem SARS-CoV-2".

Zdaniem prawnika, "należy uznać, że polecenia Prezesa Rady Ministrów przewidziane w art. 11 ust. 2 specustawy covidowej mogły być wykorzystywane m.in. w celu usprawnienia i odpowiedniego zabezpieczenia sanitarno-epidemiologicznego procesu przygotowywania i przeprowadzania wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r., tak aby zminimalizować podczas tych wyborów ryzyko masowych zakażeń wirusem wywołującym chorobę COVID-19".

"Uprawnionym celem decyzji Prezesa Rady Ministrów wydawanych na podstawie art. 11 ust. 2 specustawy covidowej jest w szczególności prewencja, a więc niedopuszczanie do tego, by dochodziło do szerzenia się i proliferacji choroby COVID-19, a w szczególności zapobieganie stanom rzeczy, które będą ułatwiały zakażenia wirusem SARS-CoV-2 lub będą sprzyjały takim zakażeniom" - czytamy w opinii.

Cel ustawowy

Według prof. Szydło, obie decyzje administracyjne premiera, wydane w dniu 16 kwietnia 2020 r., "w pełni realizowały ten właśnie cel ustawowy: decyzje te nakazywały przedsiębiorcom publicznym, tj. Poczcie Polskiej S.A. i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A., podjęcie i realizację niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r. w trybie korespondencyjnym".

Decyzje te - tłumaczy w swej opinii szef Rady Legislacyjnej - "zmierzały do tego, by jak największa liczba wyborców mogła faktycznie brać udział w tych wyborach w trybie głosowania korespondencyjnego, o ile wyborcy ci byliby do tego uprawnieni na podstawie przepisów Kodeksu wyborczego". "Dzięki stworzeniu faktycznych (technicznych, organizacyjnych) możliwości głosowania korespondencyjnego - w zakresie, w jakim dopuszczały to obowiązujące wtedy przepisy Kodeksu wyborczego - można było w tym krytycznym dla zdrowia publicznego okresie uniknąć gromadzenia się ludzi w większych skupiskach i na małej przestrzeni, a te ostatnie warunki niewątpliwie sprzyjają zakażeniom wirusem SARS-CoV-2" - argumentuje prawnik.

Przypomina ponadto, że instytucja głosowania korespondencyjnego istnieje w polskim prawie (w tym kontekście prof. Szydło wskazuje na art. 53a-53l Kodeksu wyborczego), mogąca - według niego - być wykorzystywana także w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej. Jak dodaje, "w ramach tego rodzaju głosowania korespondencyjnego przepisy prawa powszechnie obowiązujące nakładają na operatora wyznaczonego, czyli obecnie na Pocztę Polską S.A., szereg obowiązków polegających na świadczeniu wyborcom i administracji wyborczej określonych usług pomocniczych, umożliwiających przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego".

"Powyższe sprawia, że Prezes Rady Ministrów, obligując w swojej decyzji Pocztę Polską S.A. do działań polegających na przygotowaniu przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. w trybie głosowania korespondencyjnego, w niczym nie naruszył prawa, lecz po prostu zobowiązał Pocztę Polską S.A. do podjęcia czynności przewidzianych w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, a w szczególności w przepisach Kodeksu wyborczego" - pisze prawnik.

"Premier nie zarządził wyborów prezydenckich"

Jego zdaniem należy przy tym podkreślić, że "Prezes Rady Ministrów w obu omawianych decyzjach ani nie zarządził wyborów prezydenckich, ani nie zarządził w nich trybu głosowania korespondencyjnego". "W decyzjach tych Premier jedynie nakazał dwóm przedsiębiorcom publicznym, aby te rozpoczęły proces techniczno-organizacyjnego przygotowywania się do głosowania korespondencyjnego, tak jak to głosowanie przewidywały obowiązujące przepisy Kodeksu wyborczego" - podkreśla prof. Szydło.

Chodzi o ubiegłoroczne, zaplanowane na 10 maja, wybory prezydenta PR, w których Polacy, ze względu na pandemię COVID-19, mieli głosować wyłącznie drogą korespondencyjną. Wybory ostatecznie nie odbyły się, mimo zaawansowanych przygotowań. Wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze; ich dostarczeniem miała się zająć Poczta Polska. Sprawę organizacji wyborów korespondencyjnych zajął się Najwyższa Izba Kontroli. Według nieoficjalnych informacji RMF FM, prezes NIK Marian Banaś ma przedstawić w czwartek raport w tej sprawie. Spodziewane są także wnioski do prokuratury.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje