Reklama

Reklama

Wojskowa wpadka na Kopcu Powstania Warszawskiego

Mieli chronić powstańczy ogień a zgubili agregat prądotwórczy. Mimo warty honorowej pełnionej przez żołnierzy na Kopcu Powstania Warszawskiego ktoś w nocy ukradł agregat, który pozwalał oświetlać kotwicę, symbol Polski Walczącej - dowiedział się reporter RMF FM.

Z informacji Mariusza Piekarskiego wynika, że agregat zginął podczas warty wojska. Ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego na zmianę pilnują policjanci, żołnierze i strażnicy miejscy. W nocy wartę od strażników przejęli żołnierze. Rano, gdy wartę obejmowali policjanci, okazało się, że agregatu nie ma.

Reklama

Jak ustalił reporter RMF FM, wojskowi mieli się tłumaczyć, że jeden z dwóch wartowników poszedł do sklepu, a drugi poszedł go szukać. Wtedy urządzenie zginęło.

Agregat Hondy o mocy 4 kilowatów i wartości około 5 tysięcy złotych należał do straży miejskiej. Strażnicy przyznają, że jego kradzież to prawdziwy skandal.

Dowiedz się więcej na temat: reporter | RMF FM | RMF | wpadka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy