Reklama

Reklama

Wniosek PO o zbadanie nieruchomości spółki Srebrna

"PO składa wniosek o zbadanie sprawy nieruchomości, której właścicielem jest spółka Srebrna, a pośrednio jako członek władz Fundacji Lecha Kaczyńskiego, prezes PiS Jarosław Kaczyński" - poinformował w poniedziałek rzecznik PO Jan Grabiec. Zdaniem posłów opozycji, "PiS planuje tam inwestycję wartą setki milionów złotych".

"Aby komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji mogła działać w sposób wiarygodny, najpierw muszą być wyjaśnione powiązania finansowe polityków PiS z nieruchomościami w Warszawie" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie Grabiec.

"Niewątpliwie nieruchomość przy ulicy Srebrnej 16, której właścicielem jest spółka Srebrna, a pośrednio jako członek władz Fundacji Lecha Kaczyńskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński, to nieruchomość, która jest przedmiotem postępowania reprywatyzacyjnego" - dodał poseł.

Według niego komisja weryfikacyjna powinna wyjaśnić status prawny tej działki. "Zwłaszcza w kontekście tego, iż wiemy, że politycy PiS planują na tej właśnie działce przeprowadzić ogromną inwestycję o wartości setek milionów złotych" - zaznaczył Grabiec.

Reklama

Zauważył też, że większość członków komisji weryfikacyjnej to przedstawiciele środowiska politycznego PiS. "Jeżeli cokolwiek z ich ustaleń ma być wiarygodne, muszą najpierw ustalić powiązania pomiędzy finansami własnej partii a swoją aktywnością polityczną. Dlatego złożymy wniosek o zbadanie tej sprawy. To wszystko musi być wyjaśnione, bowiem tych powiązań między biznesem a polityką PiS jest zbyt wiele" - podkreślił rzecznik PO.

Zdaniem Marcina Kierwińskiego (PO) Srebrna jest sztandarowym przykładem dla komisji weryfikacyjnej, bo - jak mówił - co do tej działki toczy się rzeczywiście postępowanie reprywatyzacyjne. Jak dodał, takich nieruchomości jest więcej. "To jest kwestia samej Nowogrodzkiej, Ordona, Alej Jerozolimskich i wielu innych" - mówił.

"Trzeba powiedzieć, że Jarosław Kaczyński, ten niestrudzony tropiciel wszelkich układów, od 27 lat sam pozwolił na to, aby wokół niego powstał dość potężny układ. Polityk, który bardzo głośno krytykuje przemiany, które zaszły w Polsce w ciągu ostatnich 27 lat, jest chyba największym beneficjentem tychże przemian" - podkreślił Kierwiński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje