Reklama

Reklama

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry odrzucony

Sejm odrzucił we wtorek (27 października) późnym wieczorem wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Za przyjęciem wniosku głosowało 217 posłów, 232 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Głosowało 449 posłów.

Reklama

Przeciwko wnioskowi o wotum głosowało 232 posłów PiS. Z kolei za przyjęciem wniosku było 131 posłów KO, 46 posłów Lewicy, 28 posłów PSL-Kukiz'15, 10 posłów Konfederacji i dwóch posłów niezależnych.

Podczas debaty poprzedzającej głosowanie nad wnioskiem minister Ziobro nazwał fałszywymi i demagogicznymi zarzuty przedstawiane wobec niego przez przedstawicieli opozycji. - Nie przypadkiem ten wniosek został złożony w momencie, kiedy doszło do zatrzymania pana ministra Sławomira N., prawej ręki Donalda Tuska - wskazał. - Dzisiaj z wielkim smutkiem obserwuję, że pan Borys Budka i przedstawiciele PO i opozycji na lewo od PO niestety angażują się we wsparcie działań, które z porządkiem prawnym i z demokratycznym sprzeciwem często niewiele mają wspólnego - mówił Ziobro.

Dodał, że aktywiści protestujący na ulicy często sięgają po metody, które - jego zdaniem - nie mają nic wspólnego z prawem. - Tego rodzaju formy manifestacji własnych poglądów (...) są niestety afirmowane i w pełni wspierane przez opozycję. (...) Przecież to jest nienawiść w swojej istocie - zaznaczył minister.

Morawiecki: Mam trochę takie deja vu

W debacie głos zabrał też premier Mateusz Morawiecki, apelując o odrzucenie wniosku. - Mam trochę takie deja vu jako osoba, która trzeci raz w krótkim czasie broni pana ministra sprawiedliwości przed niesłusznie zawnioskowanym wnioskiem o wotum nieufności - podkreślił premier.

Morawiecki ocenił, że od wielu lat toczy się pewnego rodzaju spór o Polskę. - Bardzo głęboki spór o Polskę, którego nową emanacją są ostatnie wydarzenia, wydarzenia z ostatnich dni, tygodni, miesięcy, ale właśnie również lat i dziesięcioleci - powiedział. Minister Ziobro - kontynuował premier - "podjął się dzieła naprawy ministerstwa, które w tym jądrze nieprawidłowości, niedoskonałości, jądrze też bardzo często niedobrych i złych postępowań i antywartości, się znajdowało". - Z tego też wynika to, że ta naprawa trwa dłużej - stwierdził.

Budka: Będziecie mieli krew na rękach

Podczas debaty szef PO Borys Budka podkreślił, że wotum nieufności jest aktem oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Ziobrze i prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zdaniem lidera PO politycy ci wspólnie zniszczyli Ministerstwo Sprawiedliwości, a z prokuratury i sądownictwa stworzyli mechanizm zastraszani i szantażu. - Oskarżam, że działając wspólnie i w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości, narażacie zdrowie i życie tysięcy Polek i Polaków, gdy w środku pandemii podpaliliście Polskę. Będziecie mieli krew na rękach - powiedział Budka.

Według niego Kaczyński i Ziobro działając dla interesu politycznego, rozpętali światopoglądową wojnę w dobie zarazy.

Sak: Wniosek to porażka

Poseł Piotr Sak (PiS), przedstawiając stanowisko klubu, ocenił, że wniosek KO o odwołanie Ziobry i argumenty uzasadniające go są "porażką". Sak wskazywał, że Ziobro zainicjował "walkę z aferzystami". - Poradzono sobie z mafią VAT-owską, poradzono sobie z mafią lekową, fabrykami dopalaczy, mafią reprywatyzacyjną - wymieniał. Jak dodał, wprowadzono wiele rozwiązań, które zwiększyły bezpieczeństwo Polaków.

Gasiuk-Pihowicz: Szczególny powód, by odwołać Ziobrę

Z kolei posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że Ziobro jest jedną z osób odpowiedzialnych za "zniszczenie niezależności Trybunału Konstytucyjnego". Gasiuk-Pihowicz zaznaczyła też, że jest szczególny powód, by odwołać Ziobrę. Jej zdaniem, bierze on moralną odpowiedzialność za "dramaty kobiet, wynikające z pseudoorzeczenia TK, za śmierć, niepełnosprawności, cierpienie, do których ono doprowadzi".

Śmiszek: MS to niesprawiedliwość i bezprawie

W imieniu klubu Lewicy głos zabrał przewodniczący Krzysztof Śmiszek. Jak podkreślił, "resort sprawiedliwości można określić ministerstwem niesprawiedliwości, bezprawia, kolesiostwa i centralnym ośrodkiem zbierania haków na opozycję".

Paszyka: Terminy w sądach nie skracają się

Według posła Krzysztof Paszyka z klubu PSL-Kukiz'15 Ziobro "zwasalizował niezależną prokuraturę, represjonował i szykanował niezależnych prokuratorów, niszczy niezależne sądy i psuje prawo, obsadza wymiar sprawiedliwości w myśl 'bierny, mierny, ale wierny". - Terminy w sądach nie skracają się, są postępowania w Unii Europejskiej przeciwko Polsce, wniosek jest także za "aferę hejterską", pobłażliwe traktowanie kolegów partyjnych - ocenił.

Wniosek z października

Wniosek o wotum nieufności wobec Ziobry został złożony przez posłów KO na początku października. Jak podkreślono w uzasadnieniu tego wniosku, ma on na celu "zahamowanie szkodliwej i koniunkturalnej działalności Zbigniewa Ziobro, odpowiadającego za fatalny stan polskiego wymiaru sprawiedliwości".

"Kierowane przez Zbigniewa Ziobro Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura, wykorzystywane są jako narzędzia polityczne, służą wyłącznie jego osobistym oraz partyjnym interesom. Zbigniew Ziobro posługując się uprawnieniami wynikającymi z zajmowanych przez siebie stanowisk, ukierunkowuje swoje działania na poszerzanie wewnętrznych wpływów w strukturze Zjednoczonej Prawicy i zdobycie awansu politycznego" - wskazano we wniosku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy