Reklama

Reklama

Wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA odrzucony

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka. W obronie szefa MSWiA stanął m. in. Jarosław Kaczyński, który wygłosił ostre przemówienie, zwracając się bezpośrednio do Grzegorza Schetyny i posłów opozycji. Według premier Beaty Szydło, dzięki działalności szefa MSWiA, Polska jest obecnie krajem, w którym "Jan Kowalski jest tak samo równy wobec prawa, jak Donald Tusk czy Hanna Gronkiewicz-Waltz".

Posłowie PO tłumaczyli, że wniosek jest "konsekwencją śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie". Jej okoliczności, ujawnione przez TVN24, wywołały falę krytyki pod adresem policji i jej kierownictwa. W reportażu pokazano m.in. zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec Stachowiaka.

Reklama

Według szefa PO Grzegorza Schetyny, Błaszczak ponosi odpowiedzialność "za karygodne rzeczy, jakie dzieją się w polskiej policji". W uzasadnieniu wniosku napisano m.in., że Mariusz Błaszczak "prowadzi szkodliwą politykę w obszarze spraw wewnętrznych". 

Sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych negatywnie zaopiniowała wniosek PO.

Posłowie PO o Błaszczaku: Tchórz

"Na posiedzeniu Komisji Administracji Spraw Wewnętrznych, która miała opiniować odwołanie ministra Błaszczaka doszło do sytuacji niebywałej. Nie tylko nie stawił się na komisji minister Błaszczak, ale również żaden przedstawiciel rządu" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie poseł PO Marek Wójcik. 

Jego zdaniem, jest to sytuacja "zupełnie bez precedensu". "Mamy do czynienia z tchórzostwem ze strony ministra Błaszczaka, który boi się odpowiadać na pytania posłów z merytorycznej komisji. Minister boi się odpowiadać na pytania dotyczące własnej bezczynności w sprawie Igora Stachowiaka, ale także o sytuację, do której doprowadziły polskie służby mundurowe" - zaznaczył poseł PO.

"Dopóki pan minister Błaszczak i Zieliński będą na tej sali, i nie będą mieszać się w profesjonalne działania policji, to jestem pewien że bezpieczeństwo wizyty prezydenta USA, jak i bezpieczeństwo Polaków, będzie zagwarantowane" - mówił z kolei w Sejmie Borys Budka (PO).

W swoim wystąpieniu Budka "rozszyfrował" nazwisko Błaszczaka, rozwijając każdą z jego liter. "Buta, Łgarstwo, Agresja, Serwilizm, Zarozumiałość, Cynizm, Zadufanie, Arogancja, Konfetti" - mówił, opisując każde z wymienianych haseł.

"Pan minister Mariusz Błaszczak nie powinien ani dnia dłużej pełnić funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji. Pan sekretarz stanu Jarosław Zieliński nie powinien ani dnia dłużej sprawować zaszczytnej funkcji zastępcy pana ministra" - podkreślił Budka.    

Jego zdaniem, działalność ministra doprowadziła do spadku zaufania do polskiej policji wśród obywateli. "Zaufanie topnieje, ale nie na skutek tego, że tysiące polskich funkcjonariuszy narażają życie i zdrowie każdego dnia, by dbać o bezpieczeństwo Polaków ale tylko i wyłącznie dlatego, że nadzór nad nimi mają osoby niekompetentne, osoby, które nigdy nie powinny znaleźć się na tych miejscach. Osoby, które w działalności publicznej przede wszystkim kierują się odwetem politycznym, kierują się uprzedzeniami, a nie dobrem polskich obywateli" - powiedział.  

"Chcielibyście, żebyście państwo zarówno oskarżali, jak i osądzali. Państwo chcecie, by Polacy byli inwigilowani właśnie dlatego, żeby złudne poczucie bezpieczeństwa było w waszych głowach, a nie głowach Polaków i właśnie dlatego pan powinien odejść. Właśnie dlatego Pan powinien sam złożyć ten urząd" - dodał.

Kaczyński broni Błaszczaka

W obronie szefa MSWiA stanął Jarosław Kaczyński, który wygłosił ostre przemówienie, zwracając się bezpośrednio do Grzegorza Schetyny i posłów opozycji.

"W ewangelii jest mowa o źdźble i o belce - wy tej belki we własnym oku nie widzicie. Ale to jest oczywiste "- powiedział Jarosław Kaczyński.

Kaczyński przypominał też, że za rządów PiS ci, którzy próbują uniemożliwiać demonstracje są wynoszeni. "A za waszych rządów było tak, że jednych atakowano, a innych nie" - zwrócił się do PO.  "Poseł Budka był łaskaw mówić w wielkie mierze o Platformie Obywatelskiej, bo te wszystkie cechy które przypisywał tę arogancję itd., to wszystko to żeśmy przez osiem lat widzieliśmy" - mówił prezes PiS.

"Szef MSWiA Mariusz Błaszczak to jeden z najlepszych ministrów tego rządu, to człowiek, który rzeczywiście pracuje dla Polski" - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak dodał, minister ma oczywiście swoje poglądy, a te poglądy są - według Platformy - "nielegalne" i są "mową nienawiści".

"Wiem, że was to boli, wiem, że chcecie polskie społeczeństwo przekształcić tak, żeby można było nim manipulować, jak się chce, żeby grupki mniejszościowe mogły nim rządzić. To się wam nie uda" - oświadczył Kaczyński, zwracając się do posłów Platformy. 

"Minister Błaszczak jest "winien", to prawda. Największą "zbrodnią" ministra Błaszczaka jest to, że broni Polski przed katastrofą społeczną".

Prezes PiS dodał, że Błaszczak jest też "winny" m.in. modernizacji służb mundurowych i odbudowania komisariatów.

Schetyna do Błaszczaka: Pan ma krew na rękach

Po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na mównicę sejmową wszedł przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

"Mieliście rok na wyjaśnienie sprawy tragicznej śmierci Igora Stachowiaka we Wrocławiu. Nic pan nie zrobił. Pan ma krew na rękach, to jest pana odpowiedzialność" - powiedział Schetyna, zwracając się do Błaszczaka. 

"A pan, panie prezesie Kaczyński, toleruje tych ludzi, którzy łamią prawo, tak jak Błaszczak. Zapłacisz za to" - powiedział Schetyna, zwracając się do lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"Panie pośle, kiedy były te filmy, które pokazano za naszych czasów z tych waszych zbrodni? To pan ma krew na rękach" - odpowiedział Schetynie  prezes PiS.

Kukiz stawia warunki

"Panie ministrze Błaszczak ja byłem pełen szacunku do Pana w chwili kiedy zajął się Pan osobiście rozwaloną niestety Biurem Operacji Antyterrorystycznych, które było w stanie fatalnym. (...) Panie ministrze o jedno mam do pana pretensje, o jedno przede wszystkim i od tego uzależniamy swoje głosowanie. Jeżeli Pan nie odwoła Pana Zielińskiego to z całą pewnością będziemy głosowali za wotum nieufności" - zwrócił się do szefa MSWiA Kukiz.  

"Dlaczego pan Zieliński powołuje (...) pana komendanta Maja na stanowisko Komendanta Głównego Policji, przykrywkowca? Przecież powinien sobie zdawać sprawę, że jest to tak specyficzna praca, że może być później szantażowany, terroryzowany chociażby przez dawne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, mogą być prowadzone różnego rodzaju operacje" - podkreślił Kukiz. 

"Skoro Pan Zieliński tak traktuje "Jedynkę", Komendanta Głównego Policji, że spuszcza po nim wodę, to jak Pan traktuje krawężnika, zwykłego policjanta?" - zakończył.

Oskarżenia i obrona

Koło poselskie Unii Europejskich Demokratów jest za wnioskiem PO o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, koła Republikanów i Wolni i Solidarni opowiedziały się w środę w Sejmie przeciwko temu wnioskowi.   

"Wniosek o odwołanie ministra Błaszczaka to krzyk rozpaczy PO, która jest dziś politycznym bankrutem" - powiedziała Anna Siarkowska.  

Przeciw wnioskowi zapowiedział głosowanie Ireneusz Zyska z koła poselskiego Wolni i Solidarni. "Wniosek PO to kolejny przykład głębokiej frustracji totalnej opozycji. Frustracji wynikającej z braku konstruktywnego programu, jaki mogła przedstawić polakom Platforma Obywatelska. Jedyne, na co ich stać to na przedstawianie takich wniosków" - powiedział Zyska.  

Premier Szydło: Polacy zdecydowali się na skutecznych polityków

W obronie szefa MSWiA stanęła premier Beata Szydło. Jej zdaniem minister Błaszczak "sumiennie i konsekwentnie odbudowuje to co przez 8 lat zostało zniszczone przez koalicje PO PSL".

"Totalna opozycja, która przyjęła niszczącą jakość debaty politycznej, publicznej w Polsce, nie mając dla Polaków żadnej oferty programowej, merytorycznej, postanowiła, że zgłaszając ciągłe wota nieufności wobec członków rządu, będzie próbowała w jakiś sposób w przestrzeni publicznej, zaznaczyć swoją obecność" - powiedziała szefowa rządu.

Według niej, trzeba zadać pytanie, dlaczego najczęściej zgłaszane są wnioski o wotum nieufności wobec ministrów, odpowiadających za bezpieczeństwo. "W czyim imieniu to robicie?" - pytała premier.

"Dlaczego rozmowa o bezpieczeństwie polskich obywateli, Polski, wywołuje u was taką agresję i histerię? Dlaczego zawsze wtedy, kiedy rozmawiamy o tym, co trzeba zrobić, by Polacy czuli się bezpieczniej, żeby wprowadzić zmiany w służbach, również w policji, w tych służbach, które wy przez osiem lat zniszczyliście, zawsze wtedy rodzi się u was agresja i wściekłość" - mówiła Szydło.

"Dlaczego to robicie, dlaczego uderzacie w bezpieczeństwo polskich obywateli?" - powiedziała premier zwracając się do polityków PO.

Premier: Ten wniosek to wynik frustracji PO i PSL

"Dziś wieczorem do Polski przybędzie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump; w tej chwili przybywają głowy państw, które będą brały udział w bardzo ważnym wydarzeniu, jakim jest konferencja Trójmorza" - powiedziała premier. 

Szefowa rządu zaznaczyła, że rozmowy w czasie tej konferencji będą dotyczyć bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale i bezpieczeństwa regionu.  

"Bo dziś Polska wyrasta na kraj, który zaczyna właśnie w regionie mieć tę szczególną rolę, o którym mówi się, że jest krajem bezpiecznym, dobrze zarządzanym i który jest krajem, który dla wielu grup interesów zaczyna być solą w oku" - powiedziała premier. Jak dodała "skończył się ten czas, kiedy można było Polskę lekceważyć". 

"I traktuję dzisiaj ten wniosek, jako efekt pogłębiającej się ostatnio frustracji wynikłej z odsunięcia przez Polaków PO - PSL od władzy, frustracji tym, że Polacy zdecydowali się na skutecznych polityków, dbających o nasz kraj i jego mieszkańców, a nie o swoje partykularne interesy polityczne" - powiedziała szefowa rządu.

Podkreślanie zasług i atak na opozycję

Premier dodała, że minister Błaszczak przywrócił 49 spośród zlikwidowanych posterunków. Zaznaczyła też, że za rządów PO zlikwidowano sudecki i karpacki oddział straży granicznej.   

"To wy używaliście Policji, tej niezwykle ważnej służby stojącej na straży bezpieczeństwa wewnętrznego Polski, do antagonizowania niewygodnych dla was grup społecznych. Zamiast bronić obywateli, wysyłaliście ich do walki z tymi, którzy ośmielali się was krytykować" - podkreśliła szefowa rządu.  

"Przypomnijcie sobie choćby wspomnianą już tutaj akcję "Widelec" skierowaną przeciwko kibicom piłkarskim. Dziś to wszystko się zmieniło, ludzie biją polskiej Policji brawo, tak jak było to podczas Światowych Dni Młodzieży. I dzisiaj, co najważniejsze, Jan Kowalski jest tak samo równy wobec prawa, jak Donald Tusk czy Hanna Gronkiewicz-Waltz" - powiedziała Szydło.

Podkreśliła także, że obecny szef MSWiA  "jest jednym z najlepszych ministrów w rządzie PiS, mogę też z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jest najlepszym ministrem spraw wewnętrznych od 2007 roku".

Premier do Schetyny: Chce Pan być lokajem Europy?

Odnosząc się do kryzysu migracyjnego premier podkreśliła, że Mariusz Błaszczak, który w rządzie jest odpowiedzialny za sprawy związane z migracjami, doprowadził do tego, że europejska dyskusja idzie w dobrym kierunku.

"Pomagamy i będziemy pomagać, będziemy nieść pomoc humanitarną, bo to jest nasz obowiązek, ale nie pozwolimy do tego, aby bezpieczeństwo Polaków było zagrożone" - powiedziała Szydło.

Bezpośrednio zwróciła się także do szefa PO, nawiązując także do byłego premiera, a obecnie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

"Czy dla pana też najważniejsze jest zakładania marynarek europejskim politykom jak robi to Donald Tusk? Czy pan też chce być lokajem?" - pyta premier lidera PO Grzegorza Schetynę.

Wniosek odrzucony

Ostatecznie Sejm odrzucił złożony przez PO wniosek o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka.

Głosowało 435 posłów. Za poparciem wniosku opowiedziało się 194 posłów, przeciwko -236, 5 wstrzymało się od głosu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne