Reklama

Reklama

"Wniosek o wotum nieufności dla Krzysztofa Jurgiela wyrazem troski o polską wieś"

Zdaniem posła PSL Mirosława Maliszewskiego, wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela jest wyrazem troski o polską wieś i o rolnictwo.

Jak mówił, w jego ocenie będzie to też wskazówka dla pani premier, "żeby usłyszeć nie tylko to, co na ucho szepcze minister Jurgiel; żeby usłyszeć też to, co mówi opozycja i co mówią także rolnicy".

Rozliczenia

Jego zadaniem rolnicy oczekują rozliczenia z programu premier z kampanii wyborczej w 2015 roku. "Ale oczekują też rozliczenia tego, co na bieżąco pan minister robi" - powiedział.

"Pojawiały się oskarżenia skierowane do wnioskodawców, różnych ugrupowań politycznych, które pod tym wnioskiem się podpisały, że jest to wniosek polityczny. Otóż chcę powiedzieć (...), że politycznie taki wniosek ma swoje umocowanie w strukturach demokratycznego państwa" - mówił. Dodał, że spełnia on wymogi konstytucyjne i regulaminu Sejmu.

Reklama

Zaznaczył, że wniosek jest podpisany przez blisko 120 posłów - nie z jednego ugrupowania, tylko reprezentantów wszystkich ugrupowań politycznych, które znajdują się po stronie opozycyjnej. Jego zdaniem zarzuty o polityczność tego wniosku są absolutnie nieuzasadnione.

Ten wniosek - jak mówił - nie dotyczy osoby posła Jurgiela. "To jest osoba, która jest powszechnie lubiana w parlamencie. Ale podpisaliśmy się pod nim, bo oceniamy Krzysztofa Jurgiela jako ministra rolnictwa i oceniamy go źle" - powiedział.

Ziemia dla obcokrajowców

Powołując się na informację przedstawioną przez szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, Maliszewski powiedział, że w 2015 r., czyli kiedy jeszcze rządziła koalicja PO-PSL, w ręce obcokrajowców trafiło 420 ha ziemi. Z kolei w 2016 roku, kiedy rządziło już PiS, zagraniczni inwestorzy zakupili już 3200 ha ziemi. "Kto bronił ziemi przed obcokrajowcami? (...) Sprzedaliście ok. 300 polskich gospodarstw, 30 średniej wielkości polskich wsi" - mówił Maliszewski.

Poseł przekonywał ponadto, że ustawa wstrzymująca sprzedaż ziemi znajdującej się w państwowym zasobie, uderza też w polskich rolników. Nie mogąc jej kupić, nie mogą oni powiększać swoich gospodarstw, przez co tracą na konkurencyjności - dodał.

"Gospodarstwa w Polsce powinny się powiększać, wy to wyhamowaliście. Obniżyliście zdolność kredytową rolników" - mówił ludowiec.

Maliszewski krytykował też resort rolnictwa za nieskuteczną i nieprofesjonalną - jego zdaniem - walkę z afrykańskim pomorem świń. Przypomniał, że obecnie wykryto już 99 ognisk tej choroby.

Poseł zarzucał też Jurgielowi, że przez jego konflikt z ministrem środowiska Janem Szyszko polscy rolnicy nadal nie mogą się doczekać przepisów, które będą skutecznie regulowały kwestię odszkodowań łowieckich. Obecnie odszkodowania wypłacane są przez myśliwych. Pytał np., kiedy pojawi się m.in. fundusz odszkodowawczy (z udziałem publicznych pieniędzy - red.), z którego będą mogli skorzystać rolnicy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy