Reklama

Reklama

Włodzimierz Czarzasty o nagraniu Romana Giertycha: Komisja sejmowa niczego nie wyjaśni

- Wiem, jak zwykle kończą się rozmowy na styku wielkiej polityki i wielkiego biznesu - źle. Historia daje tego wiele przykładów - tak w programie "Graffiti" w Polsat News wicemarszałek Sejmu, lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty skomentował opublikowanie nagrania z rozmowy Adama Hofmana z Leszkiem Czarneckim.

- Zwykle tak jest, że jak biznes korzysta z polityki, a polityka z usług biznesmenów, to jedyna sytuacja, która może się zdarzyć, to powołanie komisji sejmowej, która kiedyś to wyjaśni. Kiedyś, bo nie w tym Sejmie. Powoływanie komisji w tym Sejmie jest bez sensu z dwóch względów - po pierwsze nikt jej nie powoła, a po drugie nawet, jakby ktoś ją powołał, to niczego by nie wyjaśniła, bo PiS miałby w niej większość - podkreślał Włodzimierz Czarzasty w Polsat News.

Reklama

Grzegorz Kępka dopytywał lidera Lewicy, czy rozmowa Hofmana z Czarneckim go "bulwersuje". - Bulwersujące na pewno jest to, co robią z Romanem Giertychem. Ja nie znam sprawy. Nie będę tego oceniał pod względem politycznym, gospodarczym, czy korupcyjnym. Zresztą nie wiem, czy ktokolwiek ją zna - mówił Czarzasty.

- Niewątpliwe wszystkie ruchy, jakie zostały zrobione w kierunku pana Giertycha, czas tych ruchów, te wszystkie przypadkowe zdarzenia, które miały miejsce - zawsze coś się z nim dzieje, kiedy pan Czarnecki następnego dnia ma jakieś przesłuchanie albo spotkanie z sądem - to wszystko robi atmosferę dwuznaczną, korupcjogenną, której ludzie nie rozumieją. Widać, że coś jest na rzeczy i o tym prędzej, czy później się dowiemy - mówił lider Lewicy.

Strategia wobec osób LGBTIQ

Komisja Europejska przedstawiła w czwartek strategię UE na rzecz równości osób LGBTIQ. To pierwszy tego typu dokument, który mówi m.in. o rozszerzeniu katalogu przestępstw w UE o homofobiczną mowę nienawiści oraz o uznawaniu rodzicielstwa "tęczowych" par.

Grzegorz Kępka, powołując się na opinie niektórych polityków, dopytywał swojego gościa, czy "nie jest to prosta droga do małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci".

- To tak nie jest. Głupota polskiego rządu, stawianie Unii Europejskiej pod ścianą, łamanie prawa, łamanie wszelkich zasad, doprowadziło do tego, że UE, której jesteśmy członkiem, po prostu uznała, że czas najwyższy na interwencję. Mamy zły rząd, który nie dość, że nie ma większości, nie przeprowadza ustaw, nie podpisuje tych ustaw, nie zbiera Sejmu, to jeszcze narozrabiał w Unii Europejskiej. Teraz polski rząd próbuje przekonać Polaków do takiej sytuacji - Unia Europejska "zła" i nas będzie karała. To, kurczę, nie róbcie takich rzeczy, za które Unia będzie nas karała - podsumował lider Lewicy.

Czarzasty ocenił, że instytucje Unii reagują, bo w Polsce "nie ma na razie szans na zmianę standardów". - Jak ktoś mówi "albo usiądziecie w normalnym rzędzie ze wszystkimi krajami, albo dostajecie karę", to nagle pojawiają się stacje telewizyjne, dziennikarze, jacyś opłacani różnymi rzeczami ludzie, którzy mówią: "rząd jest cudowny, tylko zła Unia łamie prawo". Nie będziecie łamali prawa, nie będziecie dostawali po łapach - taka jest wykładnia prawa jednoznaczna i bardzo rozsądna - dodał Czarzasty.

"Premier wycofa się z weta. Tchórze tak mają"

Kępka dopytywał Czarzastego, czy wierzy, że Polska może zawetować unijny budżet. - Wierzę, że ci szaleńcy mogą zrobić wszystko. Natomiast, żeby była jasność - jeżeli Polsce zostanie zabrana chociaż złotówka, to Morawiecki jest za to odpowiedzialny. Morawiecki, Kaczyński, Ziobro, a nie żadne grupy LGBT i żadni ludzie, którym łamane są w tej chwili karki. To jest jednoznaczna odpowiedzialność premiera tego rządu i prezydenta, który w tej sprawie się nie wypowiada jak zwykle, bo jak zwykle nie ma nic do powiedzenia - mówił.

- Myślę, że premier Morawiecki w ostatniej chwili wycofa się z weta. Tchórze tak mają - podsumował.

Czarzasty odniósł się również do wstrzymania wypłat dla artystów z Funduszu Wsparcia Kultury. Ocenił, że kryteria przyznawania środków zostały opracowane "w sposób wyjątkowo niechlujny". - Myślę, że już na początku wicepremier Gliński powinien powiedzieć: "dobra pomyliliśmy się, kryteria, które opracowaliśmy, są kryteriami, które nie są satysfakcjonujące dla tej grupy zawodowej". Przypomnę, że tej grupie zawodowej pomoc się należy - zapewnił Czarzasty.

Dotychczasowe odcinki programu można obejrzeć tutaj.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy