Reklama

Reklama

Władze Warszawy zaskarżą decyzje komisji weryfikacyjnej

Warszawski Ratusz kieruje do sądu decyzje komisji weryfikacyjnej o wypłacie lokatorom poszkodowanym w procesie reprywatyzacji odszkodowań i zadośćuczynień. Chodziło o łączną kwotę 215 tysięcy złotych, którą w ubiegłym tygodniu komisja przyznała ośmiu osobom.

O decyzji władz Warszawy poinformował podczas konferencji prasowej wiceprezydent Witold Pahl: "Wyrażamy absolutne przekonanie, że w wielu przypadkach moralnie za zaniechanie działań władzy państwowej wielu mieszkańcom zadośćuczynienie się należy ale z uwagi na to, że postępowanie przez komisję weryfikacyjną zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa poddajemy te decyzje ocenie niezależnego sądu"- mówił.

W ocenie dyrektor Biura Prawnego warszawskiego Ratusza Marii Młotkowskiej, komisja weryfikacyjna nie zbadała wszystkich przesłanek niezbędnych do wydania decyzji. "Okazało się, że niektórzy z ubiegających się o odszkodowanie lokatorów posiadają tytuły prawne do lokali mieszkalnych lub działek, należy więc stwierdzić, że komisja nie weryfikowała sytuacji materialnej lokatorów" - powiedziała Maria Młotkowska.

Projekt ustawy o rekompensatach

Reklama

Władze Warszawy przygotowały natomiast rozwiązanie systemowe - projekt ustawy o rekompensatach dla wszystkich byłych najemców lokali miejskich pokrzywdzonych brakiem ustawy reprywatyzacyjnej. Pieniądze Ratusz chce pozyskać z wpłat, które trafiają do miejskiej kasy w wyniku działań komisji weryfikacyjnej oraz z budżetu państwa w zakresie, w którym została wstrzymana dotacja dla Warszawy na wypłatę odszkodowań dla beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnych.

Wiceprezydent stolicy Witold Pahl poinformował, że inicjatywa ustawodawcza, do której założenia zaprezentował ratusz w środę, będzie dotyczyć wszystkich lokatorów i osób, które mieszkały lub mieszkają w reprywatyzowanych kamienicach. Pahl określił powstający projekt, jako "małą lokatorską ustawę reprywatyzacyjną" i stwierdził, że jest on ukierunkowany na "rzeczywiste rozwiązywanie problemów", a nie "na uprawianie polityki".

Jak mówił, te rozwiązania są adresowane do osób, które nie mają zaspokojonych potrzeb mieszkaniowych i spełniają wymogi ustawy o pomocy dla osób ubiegających się o lokale z zasobów komunalnych.

Pomoc może dotyczyć 7,5 tys. osób

Pełnomocniczka miasta ds. pomocy lokatorom Magdalena Młochowska poinformowała, że proponowane przez miasto przepisy pozwoliłyby wypłacać rekompensaty wszystkim osobom, które mieszkały lub mieszkają w reprywatyzowanych budynkach i nie otrzymały pomocy mieszkaniowej ze strony miasta. Jak dodała, byłyby to osoby, które mieszkały w budynkach objętych dekretem Bieruta, były najemcami tych lokali i nie otrzymały pomocy mieszkaniowej ze strony miasta po zwrocie budynku w wyniku reprywatyzacji.

Jak mówiła Młochowska, miasto szacuje, że pomoc może dotyczyć ok. trzech tysięcy gospodarstw domowych, czyli 7,5 tys. osób. Projektowane koszty ewentualnej ustawy to ok. 100 mln zł.

Zaznaczyła, że proponowane rozwiązania miałyby objąć lokatorów ze wszystkich budynków zreprywatyzowanych w ciągu ostatnich 28 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje