Reklama

Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: Trzeba po cichu umierać, żeby nie robić problemu rządzącym

- Kierowanie pacjentów na badania w weekendy po prostu nie działa, stąd liczba zakażonych jest niższa, bo liczba przetestowanych jest dużo, dużo niższa. Można powiedzieć, że trzeba po cichu umierać, żeby nie robić problemu rządzącym - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Graffiti" w Polsat News. - Najlepsi twórcy memów nie wymyśliliby czegoś takiego - ocenił interwencję prezydenta w sprawie stoków.

- Wraca znów, niestety, propaganda sukcesu. Jeszcze tydzień temu premier przepraszał za popełnione błędy, za niedociągnięcia, za nieprzygotowanie do drugiej fali pandemii, a dzisiaj już wpadają w euforię. Rzucanie się od ściany do ściany, skończyło się tak, że na drugą falę epidemii nie byliśmy kompletnie przygotowani - powiedział Kosiniak-Kamysz, komentując wpis premiera o spadającej liczbie zakażeń.

Reklama

Jak dodał lider PSL: "przestrzegam przed pandemią"". - Wszystko na to wskazuje, że na początku przyszłego roku, w lutym, w marcu 2021 będzie nas czekać kolejna fala pandemii. Do tego rząd się powinien przygotowywać, a nie klaskać - powiedział.

Zwrócił również uwagę, na problem uzyskania skierowań na testy w weekendy. - Kierowanie pacjentów na badania w weekendy po prostu nie działa, stąd liczba zakażonych jest niższa, bo liczba przetestowanych jest dużo, dużo niższa. Można powiedzieć, że trzeba po cichu umierać, żeby nie robić problemu rządzącym - dodał.

Oni chcą mieć ładne statystyki, ale to nie o statystyki chodzi. Za każdą liczbą kryje się człowiek, jego rodzina, jego życie i zdrowie, a z drugiej strony miejsce pracy - powiedział.

Jak dodał, ferie skumulowane w jednym terminie to "upadek gigantycznej części branży hotelarskiej, gastronomicznej, turystycznej".

"Prezydent się odnalazł, ale tylko we własnej sprawie"

Lider PSL odniósł się również do słów wicepremiera Jarosława Gowina, który w "Gościu Wydarzeń" powiedział: "To prezydent Andrzej Duda do mnie zadzwonił i powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków. Zaapelował też, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków".

- Interwencja w sprawie stoków to wyprzedzenie przez prezydenta memów, które o nim powstają. Naprawdę najlepsi twórcy memów nie wymyśliliby czegoś takiego, jak wczoraj Jarosław Gowin zapodał, opowiadając o tej historii - ocenił. - Prezydent się odnalazł, ale tylko we własnej sprawie, a nie sprawie swoich rodaków - powiedział Kosiniak-Kamysz.

"Nie planujemy żadnych koalicji z Szymonem Hołownią"

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował również, że będzie zapraszać do Koalicji Polskiej nowe środowiska. - To jest środowisko społeczno-gospodarcze, związek przedsiębiorców, którzy chcą zabiegać razem z nami, przyjmując nas jako najlepszych reprezentantów polskich przedsiębiorców, o samorząd gospodarczy - powiedział. Jak dodał, dzisiaj zostanie podpisane porozumienie dotyczące programu.

- Co tydzień będziemy się starali pokazywać nowe środowisko, które będzie tworzyło razem z nami strukturę Koalicji Polskiej, ta polityczną, społeczną i gospodarczą - dodał. Dopytywany, kiedy do Koalicji dołączy Szymon Hołownia odparł: - Jak będą wspólne tematy, to będziemy je realizować. Tak się umówiliśmy. Nie planujemy żadnych koalicji z Szymonem Hołownią.

Zmiana nazwy klubu

Zmiana nazwy klubu to efekt ubiegłotygodniowych decyzji. W czwartek podczas posiedzenia klubu Koalicji Polskiej Paweł Kukiz i jego posłowie zostali poinformowani, że decyzją Rady Naczelnej PSL zakończono z nimi współpracę, m.in. z powodu głosowań, w których poparli oni uchwałę PiS wspierającą działania rządu w zakresie negocjacji budżetowych w UE.

Jak przekazał wiceprzewodniczący klubu Marek Sawicki, zmiana nazwy klubu jest tego następstwem.

Klub Koalicji Polskiej oficjalnie nadal liczy 30 posłów. Piątka z nich, czyli Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko, Stanisław Tyszka, Paweł Szramka i Stanisław Żuk ma jednak stworzyć własne koło Kukiz'15, a posłanka dotychczas związana z muzykiem - Agnieszka Ścigaj - zapowiedziała, że pozostanie niezrzeszona.

Sawicki zapowiedział też, że wiceprzewodniczącym klubu przestanie być Jarosław Sachajko - poseł związany z Pawłem Kukizem. - Prezydium się zmieni, bo Sachajko już nie jest członkiem klubu. Jeśli nie jest członkiem klubu, to nie może być w prezydium - dodał poseł PSL.

Na uwagę, że oficjalnie polityk Kukiz'15 jest jeszcze w klubie, Sawicki odparł: "Na pewno do piątkowego posiedzenia Sejmu te sprawy załatwimy".

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował również, że będzie zapraszać do Koalicji Polskiej nowe środowiska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy