Reklama

Reklama

Witold Waszczykowski o szczycie UE-Turcja: Uchodźców trzeba zatrzymać na miejscu

Na niedzielnym szczycie Unia Europejska powinna podjąć rozmowy z Turcją, jak na miejscu, w tym kraju, rozwiązać problem uchodźców - oświadczył szef MSZ Witold Waszczykowski. Jak mówił minister, na szczycie klimatycznym Polska poprze "ogólne cele" ONZ.

Pytany w czwartek przez dziennikarzy w Sejmie o to, ile Polska byłaby w stanie dołożyć się do funduszu na pomoc uchodźcom w Turcji, minister powiedział, że decyzje nie zostały jeszcze podjęte. - Natomiast będziemy o tym rozmawiać - dodał.   

Reklama

Komisja Europejska przyjęła we wtorek projekt decyzji o utworzeniu funduszu na pomoc uchodźcom w Turcji o wartości 3 mld euro. Pieniądze mają być przeznaczone na pomoc ponad dwóm milionom uchodźców syryjskich, którzy schronili się w tym kraju.  - Turcja jest kierunkiem, który nam odpowiada, by ta fala uchodźców nie docierała do Europy, dlatego że coraz więcej państw europejskich ma już problemy z ich przyjęciem - podkreślił szef MSZ.  

Jak mówił, w środę odwiedził Sztokholm i Helsinki i w obu stolicach dowiedział się, że Szwecja i Finlandia "już pękają w szwach od uchodźców i emigrantów". - Dlatego należy podjąć rozmowy z Turcją, jak rozwiązać problem uchodźców tam na miejscu - powiedział Waszczykowski.   

Według niego z Turcją należy też rozmawiać o rozwiązaniu konfliktów, które "powodują falę uchodźców".   

Szef MSZ zastrzegł przy tym, że "w tej chwili ciągle staramy się uzyskać informacje na temat niedzielnego szczytu, jaki jest jego charakter i agenda".  

Szef MSZ udaje się w czwartek do Berlina na zaproszenie szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera. Waszczykowski zapowiedział też, że podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Niemiec będzie pytać o stanowisko "naszego sąsiada" na szczyt UE-Turcja. - W stosunku do tego uzgodnimy pozycję pani premier - powiedział Waszczykowski.   

Według niego na konferencji klimatycznej w Paryżu, w której weźmie udział szefowa rządu Beata Szydło, planowane jest "krótkie oświadczenie premier na temat polityki klimatycznej Polski". Szydło uda się do Paryża prosto z Brukseli, po szczycie UE-Turcja. - Jest to spotkanie oenzetowskie, które nie dotyczy agendy, która jest w ramach Unii Europejskiej. W przypadku agendy oenzetowskiej nie ma w zasadzie większych problemów: jesteśmy za tym, żeby powietrze było czystsze, ekologia była bardziej wydajna. Popieramy ogólne cele oenzetowskie - mówił szef MSZ.   

Dopytywany, czy to oznacza zapowiedź ograniczenia emisji dwutlenku węgla, powiedział, że "nasza gospodarka nie może ucierpieć na jakichkolwiek restrykcjach nakładanych przez świat czy Unię Europejską". Jak dodał, jesteśmy za tym, by chronić klimat, ale nie kosztem gospodarek, szczególnie polskiej.   

Celem konferencji klimatycznej COP21 jest osiągnięcie powszechnej zgody w sprawie walki z ocieplaniem się klimatu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje