Reklama

Reklama

Wichury na Pomorzu: Kilkanaście tysięcy osób bez prądu

Od niedzielnego rana na Pomorzu wieje silny wiatr. W Sopocie powalone wiatrem drzewo spadło na dwie kobiety. Jedna z nich nie żyje, druga w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Niegroźne obrażenia odnieśli też dwaj strażacy. W województwie pomorskim bez prądu jest ok. 18 tys. odbiorców.

Jak poinformowała Alina Geniusz-Siuchnińska rzecznik prasowa firmy Energa-Operator (w koncernie Energa spółka odpowiada za dystrybucję energii elektrycznej) na godzinę 12:30 w województwie pomorskim bez prądu było około 18,2 tysiąca odbiorców. Najczęstszą przyczyną awarii jest zerwanie przez padające pod naporem wiatru drzewa lub gałęzie, napowietrznych linii energetycznych. Geniusz-Siuchnińska wyjaśniła, że nad usuwaniem awarii pracuje sto osób. Dodała, że sytuacja jest bardzo dynamiczna. 

Reklama

- Rano mieliśmy informacje o trzech tysiącach odbiorców bez prądu - dodała.   Awarie dotyczą przede wszystkim powiatów: bytowskiego, gdańskiego, kartuskiego, kościerskiego, puckiego, starogardzkiego, tczewskiego, wejherowskiego oraz miasta Gdańsk.  

Asp. Błażej Plichta z Sekcji do Spraw Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku poinformował, że od godz. 4 rano, kiedy to wiatr przybrał na sile, do godz. 12:30, pomorscy strażacy interweniowali już 365 razy.  

Rano w Sopocie przy ul. Chrobrego padające drzewo przygniotło dwie kobiety. Zginęła 34-latka, a jej 57-letnia matka została przetransportowana do szpitala w stanie ciężkim. Anna Dyksińska z zespołu prasowego sopockiego magistratu poinformowała, że kobiety wykonywały prace porządkowe na rzecz miasta. - W Urzędzie Miasta powołano specjalny zespół, który analizuje tą tragiczną sytuację. Rodzina i bliscy poszkodowanych kobiet zostaną objęci wsparciem i pomocą - w zależności od potrzeb: psychologiczną, finansową, wsparciem MOPS-u - wyjaśniła Dyksińska. 

Plichta poinformował, że obrażeń doznało też dwóch strażaków: ochotnik i zawodowy strażak z powiatu puckiego. - Jednemu w trakcie usuwania drzewa coś wpadło do oka, a drugi został zadrapany - powiedział Plichta.  

Dodał, że najwięcej zgłoszeń straż pożarna odebrała z powiatu wejherowskiego (62 interwencje) i kartuskiego (40 interwencji). Większość zgłoszeń dotyczyła drzew lub gałęzi tarasujących drogi lub chodniki. Plichta wyjaśnił, że część zgłoszeń dotyczy też szkód w budynkach: w Gdyni na pl. Dworcowym złamane drzewo upadając uderzyło w budynek apteki, w Gdańsku na ul. Karwińskiej drzewo upadło na samochód, a w Kartuzach strażacy pomagają zabezpieczyć płat blachy, który wiatr częściowo oderwał z budynku przy ul. Gdańskiej mieszczącego dom dziecka.  

Plichta dodał, że silny wiatr ma się utrzymać do popołudnia; od godz. 16 powinien słabnąć. 

Dowiedz się więcej na temat: wichury | Sopot | pomorze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje