Reklama

Reklama

Wiceszef MSZ: Przyjmujemy do wiadomości decyzję Komisji Weneckiej

Przyjmujemy do wiadomości decyzję Komisji Weneckiej - powiedział w czwartek wiceszef dyplomacji Aleksander Stępkowski. Zwrócił uwagę, że decyzja Komisji, iż nie odłoży ona przyjęcia opinii na temat zmian w ustawie o TK w Polsce, nie była jednogłośna.

Biuro Komisji Weneckiej poinformowało w czwartek na stronie internetowej, że uchwalenie opinii ws. zmian dot. polskiego Trybunału Konstytucyjnego nastąpi na najbliższej sesji plenarnej KW, w dniach 11-12 marca.

- Nie pozostaje nam nic innego, jak przyjąć do wiadomości decyzję prezydium Komisji Weneckiej. Komisja jest niezależnym organem, a my tę niezależność szanujemy - powiedział wiceminister spraw zagranicznych.

- Warto podkreślić okoliczność, że ta decyzja jednak nie była jednogłośna. Jednak wątpliwości w gronie prezydium istniały - dodał.

Reklama

Rzecznik rządu Rafał Bochenek pytany o to, kto będzie reprezentował Polskę na najbliższej sesji plenarnej Komisji Weneckiej, w dniach 11-12 marca powiedział: "Nie ma jeszcze ustalonego składu delegacji. Będzie w niej prawdopodobnie szef MSZ Witold Waszczykowski".

Przełożenia terminu wydania opinii przez Komisję Wenecką w sprawie zmian dotyczących TK chciało polskie MSZ. Z taką propozycją zwrócił się w środę do sekretarza generalnego Rady Europy Aleksander Stępkowski.

- Przeciek projektu opinii niewątpliwie w poważny sposób podważył zaufanie, jakim obdarzaliśmy Radę Europy i Komisję Wenecką w tej sprawie. Zaproponowałem sekretarzowi generalnemu, żeby podjął kroki mające na celu odbudowę tego zaufania. Jednym z nich, uważamy, jest zdecydowanie na odłożenie procedowania tej opinii tak, żeby uniknąć atmosfery wzmożonej walki politycznej - mówił wiceminister spraw zagranicznych, uzasadniając złożenie wniosku do Komisji.

Rzecznik Rady Europy Daniel Hoeltgen powiedział w czwartek dziennikarzom, że "rozważono prośbę polską, ale Komisja Wenecka doszła do wniosku, że należy zachować agendę i zająć się tym, co teraz leży na stole, co jest ważną opinią". - To zawsze było w harmonogramie, nie było żadnego powodu, by przesuwać (przyjęcie opinii). Jeżeli chodzi o prawodawstwo w Polsce, sytuację w Polsce - nic się nie zmieniło - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje