Reklama

Reklama

Wiceszef MSWiA o poszukiwaniach 5-latka: Liczymy, że zostanie odnaleziony zdrowy i cały

"Wierzymy i liczymy na to, że Dawidek zostanie odnaleziony zdrowy i cały, chociaż z biegiem dni ta nadzieja jest coraz mniejsza" - powiedział w środę dziennikarzom wiceszef MSWiA, Jarosław Zieliński. Dodał, że akcja poszukiwawcza chłopca będzie prowadzona do momentu, aż funkcjonariusze go znajdą. Poszukiwania 5-latka trwają już siódmą dobę.

Wiceminister Zieliński stwierdził też, że liczba funkcjonariuszy uczestniczących w akcji jest wystarczająca. 

Reklama

"Siły i środki są dobierane stosownie do informacji, jakimi dysponuje policja. Wszystko podlega bardzo dokładnym analizom. Teren jest przeczesywany od kilku dni metr po metrze, jeśli nawet nie milimetr po milimetrze. Jest bardzo dokładne sprawdzanie każdego sygnału, a policja dobiera siły i środki w zależności od tego, jakimi nowymi informacjami na dany moment dysponuje" - stwierdził Zieliński.

Dodał również, że ma nadzieje, że policja odnajdzie chłopca, ale "sytuacja jest niezwykle trudna".

"Wszystkie wersje są brane pod uwagę"

Dopytywany, czy funkcjonariusze biorą pod uwagę hipotezę, że dziecko zostało wywiezione za granicę odpowiedział: "Wszystkie wersje są brane pod uwagę, póki nie zostaną zweryfikowane. (...) To jest największa akcja tego typu polskiej policji i pozostałych służb. Współpraca jest bardzo dobra. Jest pełen profesjonalizm i zaangażowanie" - powiedział Zieliński.

"Trzeba wspierać policję i inne służby. Trzeba liczyć na dobry finał, ale jesteśmy realistami. Wiemy, że ta sytuacja jest niezwykle trudna" - mówił wiceszef resortu MSWiA.

Podkreślił też, że w trakcie akcji poszukiwawczej zmieniały się "metody działania i dobór środków ze względu na informacje, jakie policja otrzymywała". "(...) Otrzymuję dokładne raporty od policji, ale nie o wszystkim można mówić, bo ta akcja trwa" - przekazał Zieliński.

Szefowa MSWiA dziękuje funkcjonariuszom

Do poszukiwań chłopca odniosła się też minister Elżbieta Witek. W liście odczytanym podczas apelu z okazji uroczystych obchodów Święta Policji w garnizonie stołecznym podziękowała funkcjonariuszom za zaangażowanie. 

"O waszej determinacji świadczy fakt, że niektóry z was rezygnują z dni wolnych, aby pomóc w poszukiwaniach dziecka" - napisała w liście.

"Działania są prowadzone w tych samych miejscach, które były wcześniej wytypowane przez policjantów. Nie wskazujemy hipotezy. Weryfikujemy wszystkie. One z każdym kolejnym dniem ulegają zmianie" - przekazał z kolei rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak.

Największa akcja poszukiwawcza w historii

Przypomnijmy, że poszukiwania pięcioletniego Dawida rozpoczęły się o północy w środę (10 lipca). Zaginięcie zgłosiła matka chłopca, gdy ojciec nie odwiózł dziecka w umówionym czasie. 

Z informacji policji wynika, że mężczyzna zabrał Dawida z domu w Grodzisku Mazowieckim około godz. 17.00, a następnie, o godz. 21.00, popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Trzy kilometry dalej znaleziono porzucone auto mężczyzny. Wciąż nie wiadomo, gdzie jest chłopiec.

Od czwartku trwa największa w historii polskiej policji akcja poszukiwawcza. Na podstawie zeznań świadków i nagrań z monitoringu funkcjonariusze odtworzyli drogę, którą poruszał się ojciec i dokładnie sprawdzili prawie cztery tysiące hektarów przylegających do niej terenów. W niedzielę wieczorem przerwano poszukiwania w terenie prowadzone przez tzw. pododdziały zwarte, m.in. z udziałem Wojsk Obrony Terytorialnej. Od tamtej pory służby poddawały szczegółowej analizie zebrane dotąd informacje. Policja od początku prowadzi też inne działania operacyjne. Policyjni psychologowie, tzw. profilerzy, tworzą m.in. portret psychologiczny ojca Dawida. Cały czas weryfikowane są też informacje, które napływają ze strony mieszkańców. 

Apel policji

Policjanci wciąż apelują do wszystkich, którzy w środę (10 lipca) między godz. 17.00 a godz. 21.00 widzieli Dawida, jego ojca lub szarą skodę fabię o numerze rejestracyjnym WGM 01K9, na trasie między Grodziskiem Mazowieckim a warszawskim Okęciem. Samochód znaleziono, jednak od początku ważna była informacja, którędy mężczyzna jechał i gdzie się zatrzymywał. Wszelkie zgłoszenia, nawet anonimowe, można przekazywać pod nr tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można również telefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112.  

Pięcioletni Dawid był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena (czerwonej wyścigówki z bajki "Auta"). Mężczyzna miał z kolei ubraną czarną kurtkę, granatowe materiałowe spodnie, beżowe wsuwane buty i koszulę polo z jasnym kołnierzykiem.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje