Reklama

Reklama

Wicepremier Jadwiga Emilewicz przemawiała z ambony

Minister rozwoju, wicepremier Jadwiga Emilewicz przemawiała z ambony podczas mszy świętej na Jasnej Górze. To wzbudziło liczne komentarze w internecie.

Wicepremier, która od soboty przebywa z wizytą w woj. śląskim, wzięła w niedzielę (21 czerwca) udział we mszy świętej w intencji środowisk gospodarczych, zorganizowanej w najważniejszym polskim sanktuarium przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach. W niedzielę po raz piąty obchodzony jest w Polsce Dzień Przedsiębiorcy.

"Mała przedsiębiorczość jest nazywana dobroczynnym kołem wspólnotowym, bo to ona generuje największe podstawy rozwojowe i podstawy wzrostu dla wielu wspólnot. W Polsce ma miejsce szczególne - zawsze powtarzam, że to państwo przecież zapewniają ponad 90 proc. miejsc pracy i kontrybuują do budżetu w największej części" - powiedziała zwracając się do przedsiębiorców wicepremier Emilewicz po mszy świętej w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Reklama

Internauci i politycy opozycji zwrócili uwagę na niecodzienną rzecz: Jadwiga Emilewicz przemawiała z ambony w kościele podczas transmitowanej w TVP1 mszy świętej. Zdjęcia z uroczystości błyskawicznie zaczęły rozchodzić się po mediach społecznościowych.

"Pani minister agituje z ambony na Jasnej Górze, a TVP transmituje wystąpienie kampanijne! Upadek wszystkich wartości!" - napisał na Twitterze Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej. 

"Jeszcze w piątek Episkopat wydał komunikat, że Kościół nie angażuje się w kampanię wyborczą. Dzisiaj J. Emilewicz agituje z ambony na Jasnej Górze. Za to sklejenie się z PiS części hierarchów kościelnych zapłaci cały Kościół. I to będzie bardzo wysoka cena" - stwierdził Sławomir Neumann, poseł KO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje