Reklama

Reklama

Warszawska kuria: Halloween to promowanie okultyzmu i magii

Obchodzona 1 listopada Uroczystość Wszystkich Świętych oraz wspomnienie zmarłych 2 listopada bardzo często zastępowane są promowaniem Halloween; to rozpowszechnianie okultyzmu i magii - podkreśla na stronie internetowej warszawska kuria metropolitalna.

"Często praktyki okultystyczne kryją się pod pozorem zabawy przekupywania duchów, do której zaprasza się dzieci, młodzież i dorosłych. Nie są one zgodne z nauką Kościoła. Zatem praktykowanie Halloween mija się z powołaniem chrześcijanina" - czytamy.

Reklama

Kuria przestrzega przed Halloween i przypomina, że jego korzenie związane są z pogańskimi obchodami święta duchów i z oddawaniem czci celtyckiemu bogu śmierci. "Anton Lavey, twórca współczesnego satanizmu, stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym. Mają wtedy miejsce wzmożone liczebnie akty przemocy o charakterze okultystycznym. Kościół otwarcie sprzeciwia się takim praktykom" - podkreśla kuria metropolitalna.

Kuria przypomina, że zgodnie z Katechizmem Kościoła katolickiego, złą praktyką jest też korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium.

Tradycje pogańskie mieszają się z chrześcijańskimi

Anglosaskie Halloween, obchodzone 31 października, najbardziej popularne jest w USA. Jest to święto, w którym tradycje pogańskie mieszają się z chrześcijańskimi. Słowo Halloween jest swoistym zniekształceniem angielskiego All Hallow's Eve (Wigilia Wszystkich Świętych) i celtyckiego Samhain. W istocie korzenie święta tkwią w kulturze starożytnych Celtów, którzy wierzyli, że 31 października - w dniu będącym u nich oficjalnym końcem lata - dusze zmarłych wychodzą z grobów i błąkają się po ziemi w poszukiwaniu ciał żywych, do których mogłyby wniknąć.

Dlatego żywi zaczęli się tego dnia przebierać w odrażające maski i wszelkie odpychające, makabryczne kostiumy, aby odstraszyć dusze zmarłych. Stąd współczesny zwyczaj przebierania się w stroje upiorów, demonów i czarownic. Dzieci w małych grupach, przebrane za zjawy i upiory, chodzą od domu do domu, pukają do drzwi i mówiąc: "Treat or trick" (Poczęstunek albo straszymy), domagają się słodyczy.

Ten zwyczaj wywodzi się z obyczaju chrześcijan we wczesnym Średniowieczu, tzw. Soul-cake (ciasto duszy). Chodzili oni wtedy od domu do domu, żebrząc o ciasto; ten, kto podarował im większe, mógł liczyć na dłuższe i bardziej gorące modlitwy za ich zdrowie i zbawienie duszy. Halloween ma jednak charakter zdecydowanie pogański.

Dowiedz się więcej na temat: kuria | Halloween

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy