Reklama

Reklama

Warszawa: Uroczystości z udziałem prezydenta i premiera

W południe w czwartek na Placu Zamkowym w Warszawie rozpoczęły się uroczystości z okazji święta Konstytucji 3 Maja z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. "Złożę w Senacie wniosek, aby referendum o przyszłości ustroju Polski odbyło się 10 i 11 listopada" - zapowiedział prezydent.

W obchodach 227. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja uczestniczą także m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, prezes TK Julia Przyłębska, a także ministrowie. Prezydentowi towarzyszy małżonka Agata Kornhauser-Duda.

"Konstytucja 3 maja miała dla Polski stać się przełomem. Dla jej uchwalenia zebrali się patrioci, balansując na granicy prawa, żeby ocalić nasz naród" - rozpoczął przemówienie prezydent.

"Konstytucja 3 Maja stała się przełomem - przełomem dla polskiej historii ustrojowej, bo nie stała się niestety wielkim przełomem dla Polski w jej dziejach, nie uratowała Polski, była raczej testamentem" - dodał.

Reklama

Jak wskazał prezydent, "Konstytucja 3 Maja stała się wielkim kamieniem węgielnym wolności, nowoczesnej państwowości Rzeczypospolitej". "Do niej odwoływały się późniejsze pokolenia, odwoływali się twórcy Solidarności" - mówił.

"Dzisiaj Polska i Polacy zasługują nie tylko na debatę o naszym ustroju, konstytucji, ale po ponad 20 latach jej obowiązywania zasługujemy również na to, byśmy dokonali refleksji nad tą konstytucją" - powiedział. 

Podczas uroczystości prezydent mówił, że Polacy zasługują na suwerenne, silne, z roku na rok mocniejsze państwo, sprawnie działające, ze sprawiedliwymi sądami, dobrze funkcjonującym wymiarem sprawiedliwości, z uczciwą i dobrze funkcjonującą administracją, z uczciwą władzą, która dobrze zarządza krajem i sprawami społecznymi, z mocnymi gwarancjami podstawowych praw obywatelskich i podstawowych praw socjalnych, z mocnymi gwarancjami dla polskiej rodziny.

"Z mocnymi gwarancjami dla polskiego ustroju i dla polskiego prawodawstwa, przede wszystkim dla polskiej konstytucji. Krótko mówiąc, z gwarancjami suwerenności państwowej" - podkreślił Duda.

Prezydent przypomniał też, że w czasie kampanii wyborczej w 2015 r., kiedy ubiegał się o urząd prezydenta, wielokrotnie mówił, że Polacy powinni decydować o swoich sprawach.

"Mówiłem, że trzeba mieć zaufanie do mądrości ludzi, do mądrości społeczeństwa. Ja chcę się do tej społecznej mądrości odwołać, chcę się odwołać do waszej, do państwa odpowiedzialności za sprawy kraju, za naszą wspólną Rzeczpospolitą" - wskazywał. Dlatego też - tłumaczył prezydent - zapowiedział, że będzie chciał, aby zostało przeprowadzone referendum konsultacyjne ws. przyszłej konstytucji RP.

"Czyli chciałabym, aby to właśnie naród, aby polskie społeczeństwo zostało zapytane przez rządzących o to, w jakim kierunku chce, żeby podążały polskie sprawy ustrojowe, które kwestie są z konstytucyjnego - tego fundamentalnego - punktu widzenia najważniejsze" - oświadczył. 

Następnie prezydent zapowiedział, że złoży wniosek w Senacie, aby referendum o przyszłości ustroju Polski odbyło się 10 i 11 listopada.

"Apeluję do państwa o obecność na tym referendum, proszę, abyście przyszli i w to wielkie święto powiedzieli, jakiej Polski chcecie" - dodał. 

Wcześniej w stołecznej Bazylice Archikatedralnej p.w. św. Jana Chrzciciela odbyła się msza św. w intencji ojczyzny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje