Reklama

Reklama

Warszawa. Protest przeciwko "segregacji sanitarnej". "To będzie długa batalia"

W Warszawie w środę odbyła się manifestacja przeciwników "segregacji sanitarnej". Zgromadzeni zebrali się w Warszawie, by zaprotestować przeciwko projektowi tzw. ustawy 1449.

Manifestacja zorganizowana przez Konfederację rozpoczęła się w środę o godz. 16.00 na placu Trzech Krzyży w Warszawie. Uczestnicy sprzeciwiali się "bezprawnej segregacji sanitarnej, przymuszaniu do szczepień na COVID-19 i skandalicznej ustawie 1449". Wspomniana ustawa pozwalałaby pracodawcom weryfikować szczepienia pracowników. Przewiduje ona m.in. kary finansowe dla osób zatajających pewne informacje podczas wywiadu epidemiologicznego.

"Polska musi być wolna od presji i dyktatu globalistów"

Robert Winnicki, jeden z liderów Konfederacji, mówił podczas protestu o tym, że Polska musi być wolna od presji i dyktatu globalistów. - To spór z tymi, którzy chcą stworzyć jednego wystandaryzowanego człowieka, co widzimy dzisiaj w Brukseli. To nie tylko "paszporty covidowe", ale także jednolity kod kulturowy, jednolite prawodawstwo. To ma być nowa wielka republika sowiecka i przeciwko temu protestujemy - stwierdził Winnicki.

Reklama

- To będzie długa batalia. To się szybko nie skończy, ale jeśli tą długą walkę w Polsce wygramy - a jestem przekonany, że wygrać możemy - to będzie jasny sygnał dla Europy, że można inaczej, że można normalnie - dodał Robert Winnicki.

"Segregacja sanitarna" w szkołach

W poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie politycy Konfederacji apelowali, by nie wprowadzać "segregacji sanitarnej" w szkołach. Poseł Michał Urbaniak podkreślił, że pewne zapewnienia ze strony ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka i naciski ze strony ministerstwa zdrowia i szefa resortu Adama Niedzielskiego pokazują, że ciężko mówić o stabilności w polskiej szkole. - Ciężko mówić o tym, że jednak w szkole nie będzie segregacji sanitarnej - dodał poseł Konfederacji.

Według niego, w polskich szkołach dochodzi jednak do takiej segregacji. - Wystarczy, że jeden uczeń, czy jakiś pracownik szkoły może mieć zakażenie koronawirusem, by na przykład cały rocznik, kilka klas zostało przerzuconych na naukę zdalną. Co, jak wiemy już od dłuższego czasu, bardzo negatywnie wpływa na to, jak ci uczniowie są edukowani - powiedział Urbaniak.

Poseł przypomniał, że Konfederacja złożyła w Sejmie projekt ustawy "Stop Segregacji Sanitarnej". - Ten projekt mógłby uchronić polskich uczniów od tego, by byli traktowani jak ci lepsi, i ci gorsi. Nie może być takiej sytuacji w polskiej edukacji. Polska edukacja, polska szkoła ma przede wszystkim uczyć, dawać wiedzę, a nie segregować uczniów na lepszych i gorszych - podkreślił Urbaniak.

- My się na to nie zgadzamy i przypominamy pani marszałek Sejmu Elżbiecie Witek, że ten projekt czeka w zamrażarce i że w końcu powinien być procedowany w Sejmie - dodał Urbaniak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne