Reklama

Reklama

Warszawa: Pijany jechał ciężarówką pod prąd. Usłyszał zarzut

Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał kierowca, który w weekend w Warszawie jechał ciężarówką pod prąd, mając trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna uszkodził 10 aut, a na koniec zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym samochodem osobowym.

Jak podaje warszawska policja, pijany mężczyzna w piątek wieczorem jechał od ulicy Modlińskiej mostem Północnym w kierunku Bielan pod prąd. Później wjechał w ul. Nocznickiego. Przejechał przez trawnik i chodnik, uderzając w miejski punkt elektroodpadów oraz znak drogowy.

Reklama

Kierowca ciężarówki uszkodził 10 innych pojazdów, doprowadził też do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącą osobówką. Jedna osoba, która podróżowała tym autem, trafiła do szpitala.

Jak się okazało, miał 3 promile alkoholu we krwi.

Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Prokuratura wysłała wniosek o trzymiesięczny areszt dla pijanego kierowcy.

Michał Dobrołowicz, Joanna Potocka

Czytaj więcej na stronie RMF24.pl


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje