Reklama

Reklama

Warszawa: Na ulice nie wyjechało 80 z 1,3 tys. autobusów

Po zawieszeniu umowy z Arrivą na stołeczne ulice nie wyjechało w środę (8 lipca) 80 z około 1,3 tys. autobusów, które realizują kursy w okresie wakacyjnym - poinformował rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego Tomasz Kunert. Dodał, że chodzi o pojedyncze kursy z różnych linii.

Z informacji przekazanych przez stołeczny ratusz oraz Zarząd Transportu Miejskiego wynika, że pierwszego dnia po zawieszeniu umowy ze spółką Arriva z ok. 1,3 tys. autobusów, które funkcjonują w ramach wakacyjnego rozkładu jazdy, na ulice nie wyjechało 80 pojazdów.

Reklama

"To jest to, co udało nam się zorganizować wczoraj w godzinach wieczornych. Operatorzy, którzy dla nas jeżdżą, zostali poproszeni o przejrzenie swoich zasobów i zadeklarowanie, ile autobusów mogą nam dodać" - powiedział rzecznik prasowy ZTM.

Tomasz Kunert zaznaczył również, że 80 autobusów, które w środę nie wyjechało na stołeczne ulice, to "ułamek procenta wszystkich". "Oznacza to, że nie zostały zrealizowane pojedyncze kursy na kilku liniach" - powiedział. Podkreślił, że nie została zawieszona żadna linia oraz nie zostały zmienione częstotliwości kursów.

Dwa poważne wypadki w stolicy

Miasto do odwołania zawiesiło umowę ze spółką Arriva, która jako jedna z sześciu przewoźników świadczy transport miejski na terenie stolicy. Powodem był drugi w ostatnim czasie wypadek autobusu tego przewoźnika.

We wtorek ok. godz. 10.30 na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach kierowca autobusu linii 181 uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została przewieziona do szpitala z ogólnymi obrażeniami.

Jak poinformowała policja, 25-letni kierowca autobusu był trzeźwy, ale test na narkotyki wykazał w jego organizmie obecność środków odurzających. Mężczyzna został zatrzymany.

Wtorkowy wypadek to drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva.

25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany. 

Umowa z Arrivą zawieszona

Po wtorkowym wypadku rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka poinformowała, że w związku z decyzją o czasowym zawieszeniu umowy z Arrivą, autobusy tego przewoźnika nie wyjadą do odwołania na stołeczne drogi. 

Jak wskazała, pojazdy zapewnić ma pozostałych pięciu przewoźników, którzy realizują przewozy na terenie miasta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje