Reklama

Reklama

Warszawa: Kierowcę, który potrącił dwie protestujące, wypuszczono po przesłuchaniu

Kierujący bmw wjechał w dwie kobiety protestujące przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji, po czym odjechał z miejsca wypadku. - Jego zachowanie zostanie rozpatrzone pod kątem poniesienia odpowiedzialności za spowodowanie wykroczenia w ruchu drogowym - poinformowała w środę (28 października) rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Jak przekazała w środę po południu Aleksandra Skrzyniarz, w warszawskiej prokuraturze okręgowej toczy się postępowanie dotyczące zdarzenia, które miało miejsce 26 października w Warszawie.

Reklama

Około godz. 17 na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Goworka kierowca bmw potrącił tam wtedy dwie kobiety, które brały udział w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Kierowca odjechał z miejsca wypadku.

Jak podawała policja, jedna z kobiet z lekkimi obrażeniami trafiła do szpitala. Druga z nich się oddaliła.

We wtorek policja poinformowała, że mężczyznę zatrzymano. - Został zatrzymany około godz. 1. Jest to 44-latek. Mężczyzna trafił do aresztu policyjnego - powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. 

Zabezpieczono materiał dowodowy

W środę Aleksandra Skrzyniarz poinformowała, że w toku trwającego postępowania zgromadzony został materiał dowodowy, w oparciu o który dokonano wstępnego ustalenia przebiegu zdarzenia.

- Zabezpieczono w szczególności nagrania monitoringu, jak też przesłuchano osoby uczestniczące w zdarzeniu. Prokuratura uzyskała nadto opinie dotyczące obrażeń ciała odniesionych przez osoby pokrzywdzone. Opinie te jednoznacznie wskazują na odniesienie przez wyżej wymienione osoby obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia trwającym poniżej siedmiu dni. Powyższe wyklucza możliwość przypisania kierującemu samochodem osobowym przestępstwa spowodowania wypadku drogowego" - przekazała Skrzyniarz.

Dodała, że z zatrzymanym mężczyzną zostały wykonane czynności procesowe, po których został zwolniony. - Zachowanie kierowcy zostanie rozpatrzone pod kątem poniesienia odpowiedzialności za spowodowanie wykroczenia w ruchu drogowym - podała Skrzyniarz.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, mężczyzna jest zatrudniony w dziale informatycznym w ABW.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje