Reklama

Reklama

W sylwestra i Nowy Rok wybuchło 1520 pożarów, zginęło siedem osób

W sylwestra i Nowy Rok doszło do 1520 pożarów, w których zginęło siedem osób, a 61 zostało rannych - poinformował w środę rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

Jak powiedział rzecznik, sylwester i Nowy Rok był pracowitym czasem dla strażaków. Przez dwa dni wyjeżdżali oni 2542 razy, z czego 1520 razy do gaszenia pożarów. - W Nowym Roku wybuchło 990 pożarów, a tylko między północą a 6 rano - 525 - powiedział Frątczak.

Reklama

- W mniejszych miastach oraz na wsiach wiele pożarów miało związek z nieumiejętnym obchodzeniem się z fajerwerkami i petardami - dodał.

Straż apeluje, by wyłączać światełka choinkowe oraz iluminacje na balkonach, kiedy nikogo nie ma w mieszkaniu. - Tego typu urządzenia powinny być dozorowane. Podobnie jest z dogrzewaniem mieszkań piecykami elektrycznymi - wychodząc z domu lub zasypiając, powinniśmy wyłączyć te urządzenia - podkreślił Frątczak.

Strażacy zwracają uwagę, że zimą, gdy wcześniej zapada zmrok, urządzenia elektryczne częściej przeciążają sieć niż w cieplejszych miesiącach roku. Dzieje się tak szczególnie w starszych budynkach.

Dowiedz się więcej na temat: Sylwester | nowy rok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje