Reklama

Reklama

​W środę Sąd Najwyższy zajmie się sprawą prezydenta Sopotu

W środę Sąd Najwyższy ma rozpoznać kasację od wyroku uniewinniającego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego z zarzutu przyjęcia dwóch łapówek od miejscowych biznesmenów. Kasację w lutym zeszłego roku wniosła do SN Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

Sprawa zostanie rozpoznana 24 stycznia w Izbie Karnej SN w składzie trzech sędziów, a jej sprawozdawcą będzie sędzia Dariusz Kala.

Wyrok uniewinniający podtrzymany

Reklama

W październiku 2016 r. gdański sąd okręgowy podtrzymał wyrok sądu I instancji i uniewinnił Karnowskiego od dwóch zarzutów przyjęcia łapówek w formie napraw aut i prac budowlanych. Uniewinniono też biznesmenów, którzy - według prokuratury - mieli, w formie łapówki, wykonać wspomniane usługi na rzecz prezydenta Sopotu. Sąd uznał m.in., że świadczenia te nie miały charakteru łapówek, ale zwykłych usług. W ocenie sądu prokuratura m.in. nie wskazała korzyści, jakie mieliby odnieść biznesmeni w zamian za wskazane przez śledczych usługi wykonane na rzecz Karnowskiego.

Już w dniu wydania przez gdański sąd okręgowy tego wyroku, prokuratura zapowiedziała wniesienie od niego kasacji do SN. Kasację wniesiono w połowie lutego 2017 r., a prokuratura zawnioskowała w niej o uchylenie zaskarżonego wyroku wobec wszystkich trzech uniewinnionych i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w SO.

Stanowisko prokuratury

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski informował PAP w kwietniu ub.r., że prokuratura zarzuciła wyrokowi gdańskiego SO naruszenie procedury karnej, polegające na braku należytego rozważenia zarzutów apelacyjnych prokuratury przez sąd odwoławczy, błędnej wykładni prawa dotyczącej przestępstw sprzedajności i przekupstwa co do kwestii korzyści, jakimi - według prokuratury - były usługi wyświadczone Karnowskiemu przez pozostałych dwóch oskarżonych.

"Prokuratura stoi na stanowisku, że udzielenie i przyjęcie korzyści przez osobę pełniącą funkcję publiczną, może mieć charakter przestępczy nie tylko wówczas, gdy korzyść została udzielona w zamian za określone działanie lub zaniechanie, ale również wówczas, gdy korzyść taka udzielona została w celu zapewnienia sobie przychylności urzędnika" - wyjaśniał Załęski.

W uzasadnieniu kasacji prokurator zaznaczył, iż "właściwa interpretacja przepisów wskazuje na to, że udzielenie i przyjęcie korzyści nie musi być związane z konkretnym zachowaniem osoby pełniącej funkcję publiczną i może polegać na zapewnieniu sobie jego życzliwości w przyszłości".

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Karnowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama