Reklama

Reklama

W sobotę obchodzony jest Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci

W ciągu ostatnich lat społeczna akceptacja dla bicia dzieci, w tym dla tzw. klapsów spadła o 20 proc., jednak wciąż ponad połowa Polaków nie widzi nic złego w stosowaniu kar cielesnych - podkreśla RPD w Światowym Dniu Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci.

Rezygnacja z przemocy i kar fizycznych, to jeden z niezbędnych warunków pomyślnego rozwoju dziecka - tak uważają pomysłodawcy obchodzonego 30 kwietnia Światowego Dnia Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci z organizacji EPOCH (End Physical Punishment of Children). Od 2006 r. na całym świecie obalają mit, że dzieci należy dyscyplinować twardą ręką.

Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci jest - zdaniem rzecznika praw dziecka - dobrą okazją, by przypomnieć dorosłym, że kary cielesne nie są pożądaną metodą wychowawczą.

- W Polsce, w ciągu ostatnich lat społeczna akceptacja dla bicia dzieci, w tym dla tzw. klapsów spadła o 20 proc. Idziemy w dobrym kierunku, ale pamiętajmy, że ciągle ponad połowa Polaków nie widzi nic złego w takiej formie wychowania, zapominając, że od 2010 r. obowiązuje w Polsce całkowity zakaz stosowania kar cielesnych - podkreślił Michalak.

Reklama

Od wprowadzenia zakazu bicia dzieci RPD co roku monitoruje, jak zmienia się podejście Polaków do tej "metody wychowawczej". Z danych RPD wynika, że jedynie co trzeci Polak wie o prawnym zakazie bicia dzieci, a poziom społecznej wiedzy w tym zakresie zmalał nieznacznie od 2011 r.

58 proc. polskiego społeczeństwa aprobuje stosowanie kar cielesnych

Z ostatniego, zeszłorocznego badania wynika, że 58 proc. polskiego społeczeństwa aprobuje stosowanie kar cielesnych, a prawie 26 proc. dorosłych uważa, że bicie jest skuteczną metodą wychowawczą.

Jedna trzecia Polaków (34 proc.) uważa też, że stosowanie kar fizycznych jest wyłącznie prywatną sprawą rodziców. Ponad połowa badanych rodziców (54 proc.) przyznała, że zdarzyło im się dać dziecku klapsa.

- Niezbędne jest rozwijanie edukacji społecznej, upowszechniania wiedzy o zapisaniu w polskim prawie przepisu zakazującego wykorzystywania kar cielesnych w wychowaniu, akcentowanie, że swoboda rodziców w wychowaniu i poszanowanie ich autonomii oraz prywatności jest ograniczona dobrem dziecka - przypomniał rzecznik.

Jego zdaniem konieczne są również intensywne działania podnoszące społeczną gotowość do reagowania na sytuacje przemocy wobec dzieci oraz działania podnoszące kulturę pedagogiczną rodziców, zwłaszcza w postaci promowania pozytywnego rodzicielstwa.

Zakaz bicia dzieci wprowadzono w znowelizowanej w 2010 r. ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Na jej mocy dodano do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego artykuł stanowiący, że osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy