Reklama

Reklama

W czwartek po południu wyjazdowe posiedzenie klubu PiS

W czwartek (6 sierpnia) po południu odbędzie się wyjazdowe posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości. Podczas spotkania prezes PiS Jarosław Kaczyński podsumuje kampanię wyborczą i przedstawi plany ugrupowania na najbliższą przyszłość.

O posiedzeniu informował pod koniec lipca szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Podkreślił, że 6 sierpnia odbędzie się zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy przed Zgromadzeniem Narodowym, potem zaplanowano inne uroczystości związane z objęciem przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta na II kadencję. "Wieczorem jedziemy na posiedzenie klubu" - dodał.

Posiedzenie klubu będzie jednodniowe. Terlecki, pytany o tematy jakie się pojawią, odparł, że zostanie podsumowana kampania wyborcza oraz przedstawione plany na najbliższą przyszłość.

Po wakacjach rekonstrukcja rządu

W środę (5 sierpnia) prezes PiS w wywiadzie dla PAP zapowiedział, że we wrześniu lub najdalej na początku października odbędzie się rekonstrukcja rządu. Jak dodał, plan zakłada zmniejszenie liczby resortów do 12. 

Reklama

"Mogę mówić o pewnym planie, który byłby zrealizowany we wrześniu, być może ostatecznie na początku października. To jest plan, który obejmuje daleko idące zmniejszenie liczby ministerstw. Połączenie różnych działów, tak żeby ich nadzorcą był jeden minister" - zaznaczył lider PiS.

Jesienią kongres PiS

Na jesień zaplanowany jest też kongres Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas zostanie wybrany na kolejną kadencję prezes ugrupowania. Kongres będzie poprzedzony między innymi wyborem władz partii w poszczególnych okręgach.

Jarosław Kaczyński w połowie lipca w wywiadzie dla PAP, pytany o kongres oraz wybory władz centralnych i regionalnych partii, mówił: "Nie można zanadto trzymać tego młodszego pokolenia, choć już całkiem dojrzałego, bo po 50-tce, w sytuacji, gdy ktoś stoi nad nimi, choć jest o prawie pokolenie starszy. Trzeba więc na pewno brać pod uwagę też i ten moment, który musi się zbliżać, kiedy odejdę. Ale czy to będzie już teraz, to o tym zdecyduje partia. Jeśli partia będzie ode mnie tego oczekiwała, to odejdę bez jakichkolwiek pretensji. Jestem bowiem szefem dwóch kolejnych partii bardzo długo, wystarczająco długo. Ale jeśli będzie inaczej, to pewnie jeszcze podejmę się tego zadania, choć nie wiem czy na pełne cztery lata kadencji". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy