Reklama

Reklama

W czerwcu proces byłego posła Władysława S.

Na 13 czerwca został wyznaczony termin pierwszej rozprawy w procesie rolniczego związkowca i b. posła Władysława S. i dwójki innych oskarżonych dotyczący wyłudzeń ze SKOK Wołomin - poinformował Sąd Okręgowy Warszawa-Praga.

"Dotychczas w sprawie odbywały się posiedzenia, ale takie, które nie otwierały przewodu sądowego. Pierwszy termin rozprawy wyznaczono na 13 czerwca" - powiedziała PAP Joanna Adamowicz z biura informacyjnego praskiego sądu. Jak dodała, wyznaczone zostało także sześć kolejnych terminów rozpraw - ostatni na 12 lipca.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga akt oskarżenia w tej sprawie wysłała do sądu w lutym. "W ramach aktu oskarżenia zarzuca się Władysławowi S. popełnienie 102 przestępstw dotyczących wyłudzenia ze SKOK w Wołominie trzech pożyczek w łącznej kwocie 3,6 mln zł, a także tzw. prania brudnych pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż około 20,9 mln zł pochodzących z 93 innych czynów zabronionych popełnionych na szkodę SKOK Wołomin" - mówił wtedy rzecznik prasowy praskiej prokuratury okręgowej prok. Marcin Saduś.

Reklama

Ponadto - jak dodawał - zarzuty przedstawione S. dotyczą "udzielenia w 2013 r. pomocy do dokonania oszustw kredytowych na szkodę SKOK w Wołominie dokonanych na nazwiska podstawionych do kredytowania osób".

"W ocenie prokuratora środki z wyłudzonych w latach 2010-2011 pożyczek na szkodę SKOK w Wołominie, Władysław S. przeznaczył głównie na pokrycie zobowiązań podporządkowanego sobie, a zadłużonego kółka rolniczego, którego był prezesem, oraz inne organizacje związkowe z branży rolniczej, a także, w części, na cele prywatne" - zaznaczał prokurator.

Akt oskarżenia objął także - jak informowała prokuratura - b. członków zarządu nieistniejącej już telewizji TVR - Dominika de V. oraz Tomasza S., którzy - według prokuratury - także wzięli udział w "praniu pieniędzy". W sierpniu zeszłego roku prokuratura informowała, że w toku śledztwa ustalono, iż TVR sp. z o.o., prowadząca telewizję TVR, finansowana była ze środków pochodzących z korzyści majątkowych pochodzących z oszustw kredytowych popełnionych na szkodę SKOK w Wołominie.

Jak wtedy mówił prok. Saduś, "Władysław S. częściowo przyznał się do popełnienia czynów zakwalifikowanych przez prokuratora jako oszustwa kredytowe, nie przyznając się jednocześnie do popełnienia pozostałych przestępstw, oraz złożył wyjaśnienia". "Oskarżony zasadniczo kwestionuje dokonaną przez prokuratora ocenę karną jego działań" - dodawał.

Jak w lutym informowała Prokuratura Krajowa, we wszystkich postępowaniach dotyczących SKOK Wołomin, zarzuty usłyszało dotychczas blisko 900 osób, zaś wobec ponad 300 skierowano już akty oskarżenia. Ponad 150 zostało już prawomocnie skazanych.

Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w SKOK Wołomin zostało wszczęte w 2011 r. w Warszawie na podstawie ponad 80 zawiadomień o nieprawidłowościach zgłoszonych do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Dwa lata później w Gorzowie Wlkp. ruszyło postępowanie dotyczące pierwotnie wyłudzania kredytów z banku PKO BP, w którym pojawił się wątek ogromnych wyłudzeń kredytów na szkodę Kasy z Wołomina. 

Jeszcze latem 2016 r. Prokuratura Krajowa zdecydowała, że postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością SKOK Wołomin poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi - w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Sprawy związane ze SKOK w Wołominie prowadzone są też w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku.

Obecnie to gorzowska prokuratura prowadzi największe postępowanie ws. SKOK Wołomin, w którym bada działalność grupy przestępczej mającej wyłudzić w ciągu kilku lat z tej Kasy pożyczki na kwotę ponad 1 mld zł. Jednym z głównych podejrzanych w sprawie jest b. oficer Wojskowych Służb Informacyjnych Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin i - według prokuratury - był "głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej". Ściśle współpracował on z członkami zarządu SKOK w Wołominie - prezesem Mariuszem G. i wiceprezesami Joanną P. i Mateuszem G.

W marcu zapadła decyzja, że w SO Warszawa-Praga toczyć się ma też inny proces - oskarżenie wobec czterech osób sformułowano w tzw. białostockim wątku śledztwa SKOK Wołomin. Według wyliczeń śledczych, straty w tamtej sprawie sięgają 145,5 mln zł. Głównym oskarżonym jest 58-letni Mirosław Cz., zarzuca mu się m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której celem było wyłudzanie kredytów ze SKOK w Wołominie, a aktem oskarżenia objęto też zarzuty wyłudzenia 336,7 tys. zł z banku BGŻ BNP Paribas. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje