Reklama

Reklama

​W Bieszczadach II stopień zagrożenia lawinowego

W górnych partiach Bieszczad obowiązuje drugi - w pięciostopniowej, rosnącej skali - stopień zagrożenia lawinowego. Ostatniej nocy w porywach wiatr wiał tam z prędkością 180 km/godz. - poinformował ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jakub Dąbrowski.

"Zagrożenie lawinowe występuje przede wszystkim na zawietrznych stokach. Dotyczy m.in. połonin Wetlińskiej i Caryńskiej, Tarnicy, Halicza, Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu" - zauważył Dąbrowski.

Reklama

Rano na Połoninie Wetlińskiej było 5 stopni mrozu. Powyżej górnej granicy lasu leży średnio pół metra śniegu, a w czwartek rano wiatr wiał tam z prędkością 40 km/godz. Na połoninach widoczność jest ograniczona do 30 metrów.

Z kolei w bieszczadzkich dolinach, m.in. w Ustrzykach Górnych i Cisnej, termometry pokazują 1 stopień Celsjusza poniżej zera, leży ok. 5 centymetrów śniegu.

Skutki wiatru halnego

Tymczasem 91 razy interweniowali strażacy, usuwając skutki wiatru halnego, który dał się we znaki mieszkańcom w rejonie Bielska-Białej i na Śląsku Cieszyńskim - podało w czwartek Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody śląskiego.

Rzeczniczka bielskich strażaków Patrycja Pokrzywa poinformowała, że najwięcej pracy mieli ratownicy w Bielsku-Białej, Jasienicy i Jaworzu. "To głównie powalone drzewa. Usuwali m.in. niebezpiecznie pochylone drzewa nad budynkiem i terenem zewnętrznym przedszkola integracyjnego w Bielsku-Białej. Wiatr uszkodził też kilka dachów" - wymieniła.

W niektórych rejonach Jasienicy i Pisarzowic do niewielkiej grupy odbiorców nie dociera prąd. Energetycy usuną awarię jeszcze w czwartek.

Na Śląsku Cieszyńskim wiatr uszkodził kilka domów gospodarczych i mieszkalnych, m.in. w Goleszowie, Górkach Wielkich, Ustroniu i Wiśle. Powalone drzewo upadło także na zaparkowane w Wiśle samochody. W Brennej została przewrócona wiata przystanku autobusowego. Nikt nie został poszkodowany.

Z informacji strażaków wynika, że połamane konary rwały także linie energetyczne. W czwartek prąd nie docierał jeszcze do niewielkiej grupy odbiorców w Ustroniu i Międzyświeciu. Awarie mają zostać usunięte po południu.

Tym razem halny oszczędził Żywiecczyznę. Rzecznik tamtejszej straży pożarnej Marek Tetłak poinformował, że podjęli trzy interwencje. Dwukrotnie byli wzywani, aby usunąć połamane drzewa. Wiatr przewrócił też kiosk na górze Żar.

Halny pojawił się w środowe południe. W porywach osiągnął prędkość maksymalną do 109 km na godz. Późnym wieczorem osłabł. Grupa Łowcy Burz Podbeskidzie podała, że wietrzna pogoda utrzyma się do piątkowego wieczora, choć halny nie będzie już silny. Jedynie w nocy z czwartku na piątek porywy mogą osiągać prędkość do 85 km na godz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama