Reklama

Reklama

Ustawa o ochronie zwierząt w Senacie. Na opozycji rozłam, PSL przeciw zmianom

Senat poparł w środę 14 października nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzając do niej jednocześnie 36 poprawek. Senatorowie PSL-Koalicji Polskiej, współtworzący w Senacie wraz z KO, Lewicą i senatorami niezależnymi opozycyjną większość, w przeciwieństwie do reszty opozycji opowiedzieli się za odrzuceniem ustawy w całości. Co dalej z ich współpracą w Senacie?

Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 76 senatorów: 39 z PiS, 34 z KO, 1 senator niezrzeszony i 2 z koła senatorów niezależnych. Przeciwko było 11 senatorów, z czego 7 z PiS, 1 z KO, 3 z PSL. Od głosu wstrzymało się 10 senatorów: 7 z KO, 2 z Lewicy i 1 z koła senatorów niezależnych. Teraz nowelizacja wróci do Sejmu.

Reklama

Po środowych głosowaniach politycy Stronnictwa nie kryli rozczarowania postawą senatorów z Koalicji Obywatelskiej, którzy w znacznej większości poparli poprawki do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz nazwał ustawę "antypolską i antyrolniczą", niekonstytucyjną i sprzeczną z prawem unijnym. Senator Libicki określił postawę senatorów KO jako "zdradę wartości europejskich". "Mogę powiedzieć, że pewna forma współpracy, która trwała rok, dzisiaj się zakończyła" - dodał Libicki.

Bosacki: Mocno poszliśmy koalicjantom z PSL na rękę

Innego zdania jest szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki. "Jestem pewien, że zaczęta niemal rok temu wyborem marszałków Grodzkiego i Kamińskiego współpraca będzie trwała kolejne trzy lata" - powiedział senator KO.

Jak dodał, w pracach i głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt Koalicja Obywatelska "mocno szła na rękę" koalicjantom z PSL. "Wspólnie z PSL głosowaliśmy za poprawką 51., decydującą o ostatecznym kształcie ustawy, czyli wprowadzającą sprawiedliwe, konkretne odszkodowania i długie okresy przejściowe" - zaznaczył Bosacki.

Przypomniał, że senacki klub KO nie wprowadził też dyscypliny w głosowaniu nad wnioskiem PSL o odrzucenie ustawy i część senatorów Koalicji je poparła. "Ustawa wraca do Sejmu w kształcie nieidealnym, ale najlepszym, jakim mogła, wziąwszy pod uwagę, jak niechlujnie przygotował ją PiS w Sejmie" - podkreślił Bosacki.

Morawska Stanecka: Nie można nikomu łamać kręgosłupa

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka oceniła, że ustawa wyszła w takim kształcie, że nie chroni praw zwierząt w takim stopniu, jak zapowiadał to prezes PiS Jarosław Kaczyński. "To świadczy o tym, że dla PiS to nie była kwestia ochrony zwierząt i praw zwierząt. Dla PiS-u to była kwestia polityczna aktualnej rozgrywki pomiędzy Zbigniewem Ziobrą, Jarosławem Gowinem i Jarosławem Kaczyńskim przy rekonstrukcji rządu" - stwierdziła.

Jak podkreśliła, ustawa została wrzucona "na chybcika, szybko i niedopracowana". "To głosowanie, gdzie za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowała tylko Lewica, która naprawdę dba o zwierzęta, bo tylko Lewicy zależy na ochronie zwierząt i chcieliśmy, żeby ta ochrona zwierząt była już uchwalona i potem można byłoby nowelizować poszczególne przepisy, debatować w Sejmie, w komisjach, ale żeby w ogóle coś się w tym kierunku ruszyło" - powiedziała.

"Obawiam się przy tych vacatio legis o to, że kolejnymi aktami ustawodawczymi w zależności od koniunktury politycznej to będzie przedłużane, a w następnej kampanii wyborczej będzie pole do popisu dla uboju rytualnego" - stwierdziła wicemarszałek Senatu. "Tak to zrobiono, że zawsze te losy można odwrócić - zarówno w kwestii zwierząt futerkowych, jak i uboju rytualnego" - dodała.

Wiceprezes PSL, poseł Dariusz Klimczak powiedział PAP, że jego ugrupowanie jest zawiedzione współpracą z Platformą Obywatelską przede wszystkim w Senacie - ugrupowania opozycyjne mają wspólnie w Senacie większość, PSL ma 3 senatorów. Z kolei senator PSL Jan Filip Libicki powiedział PAP, że pewna forma współpracy, która w Senacie trwała rok, się zakończyła.

Morawska-Stanecka zapytana, jak ocenia stabilność większości senackiej, którą ma teraz Koalicja Obywatelska, PSL i Lewica. "To nie ma żadnego znaczenia" - odpowiedziała. "Wiadomo, że to dla PSL jest kwestia światopoglądowa i kwestia gospodarcza ich elektoratu, rolnictwa i my to doskonale rozumiemy" - przyznała.

Morawska-Stanecka zadeklarowała, że sekunduje PSL, aby odzyskał elektorat na wsi. "Niech to robi. W taki sposób również, ale to jest kwestia światopoglądowa i nie można nikomu łamać kręgosłupa" - zaznaczyła.

Senackie poprawki

Senat wprowadził do noweli m.in. poprawkę wykreślającą ograniczenia uboju rytualnego w przypadku drobiu oraz wydłużającą vacatio legis przepisów o zakazie hodowli zwierząt na futra - do 31 lipca 2023 r., a w przypadku uboju rytualnego - do końca 2025 r. Senatorowie poparli też poprawkę wprowadzającą obowiązek czipowania psów oraz przepis, dzięki któremu zwierzęta domowe nie podlegałyby egzekucji komorniczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje