Reklama

Reklama

Ustawa dyscyplinująca sędziów w Sejmie. Relacja na żywo

Sejm uchwalił w piątek po południu nowelizację ustaw sądowych, która przewiduje m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 233 posłów, 203 było przeciw, 10 osób wstrzymało się od głosu.

Dziękujemy za śledzenie naszej relacji!

Reklama

Sejm uchwalił nowelizację ustaw sądowych (więcej TUTAJ).

Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu nowelizacji ustaw sądowych. Cały czas trwa głosowanie nad wnioskami mniejszości i poprawkami.

Odrzucenia projektu PiS chciała opozycja - wniosek złożyła podczas wcześniejszej piątkowej debaty posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska. W głosowaniu za odrzuceniem projektu opowiedziało się 203 posłów, przeciw 233, od głosu wstrzymało się 10 posłów.

"Wszystko działa. Proszę nie wprowadzać marszałka w błąd" - mówi Witek. 

"Nie działa" - słyszymy. 

Na sali rozchodzą się odgłosy niezadowolenia. 

Witek nie wyraża zgody na zadawanie pytań. 

Za chwilę nastąpi głosowanie.

Ustawą PiS dyscyplinującą sędziów zaniepokojony jest również Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka

"Naszym zdaniem apel Komisji Europejskiej jest nietrafiony. Mam nadzieję, że Komisja przedstawiła go nie ze złej woli, ale z braku rzetelnych informacji" - tak pismo KE do polskich władz komentuje rzecznik rządu Piotr Müller.

Sejm przechodzi do kolejnych punktów obrad m.in. uchwały w sprawie Nobla dla Olgi Tokarczuk. Ustawa dyscyplinująca ma zostać uchwalona w bloku głosowań zaplanowanym na godz. 15-17.

Michał Szczerba (KO) pokazuje pismo wiceprzewodniczącej KE. Wicemarszałek Terlecki wyłącza mikrofon.

"Konstytucja" i "hańba" - skandują posłowie opozycji po zakończeniu przemówień.

Kaleta powołuje się też na wyroki niemieckiego TK o relacjach prawa krajowego z unijnym.

- Nie widzę na sali przewodniczącego Schetyny, mam nadzieję, że zdąży na głosowanie - ironizuje Kaleta.

Kaleta przekonuje, że to polski TK ostatecznie decyduje w przypadku kolizji prawa polskiego z europejskim.

- Państwa członkowskie nie wstydzą się swojej suwerenności, a wy chcielibyście się jej wyrzec w imię blokowania reformy wymiaru sprawiedliwości - zarzucił Kaleta.

Kaleta przytacza wyroki TK na temat relacji między polskim prawem a traktami unijnymi.

Kamery pokazują przysypiającego Janusza Korwin-Mikkego z Konfederacji.

- Reagujemy na anarchizujące zachowanie niektórych sędziów - podkreśla Kaleta.

Kaleta przekonuje, że groźni przestępcy są do Polski ściągani z Europejskiego Nakazu Aresztowania.

- Takie straszenie nie jest nowością dla totalnej opozycji. My musieliśmy w Europie prostować wasze kłamstwa - mówi Kaleta.

Na mównicę wszedł wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

- Obiecaliśmy sprawiedliwe sądy i słowa dotrzymamy - zakończył Warchoł.

Wiceminister sprawiedliwości: - W sprawach karnych czy rodzinnych sprawy toczą się szybciej. Już są sukcesy!

Warchoł porównuje zarobki sędziów w stanie spoczynku z emeryturami zwykłych obywateli.

- Reforma będzie kontynuowana, czy tego chcecie, czy nie, czy chce tego "nadzwyczajna kasta" - podkreśla Warchoł.

Warchoł zarzuca opozycji, że "skazuje nas na podrzędność wobec Niemców, Francuzów czy innych europejczyków".

- W Niemczech politycy wybierają sędziów SN. W czym Polacy są gorsi? - pyta Warchoł.

Warchoł ironizuje: - Może zapytamy panią komisarz Jurovą, jak zmienić nasz system w kierunku systemu czeskiego?

Warchoł zarzucił Bodnarowi, że nie składał wniosków do Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN.

- To nie jest sklep z warzywami, tylko parlament - tymi słowami Ryszard Terlecki upomniał Kamilę Gasiuk-Pihowicz.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości mówi o sędziach "kradnących pendrive'y i wiertarki".

- Projekt narusza ustawę zasadniczą, w istocie zakwestionuje uczestnictwo Polski w europejskim wymiarze sprawiedliwości i obniży prawną ochronę jednostek - twierdzi Bodnar, który w tym kontekście użył sformułowania "polexit".

Opozycja oklaskuje Bodnara na stojąco.

- Bardzo niebezpieczne są te sfery ustawy, które odnoszą się do wolności słowa i wolności zrzeszania się - uważa Bodnar. Zgadza się jednak, że sędziowie nie powinni się wypowiadać w sprawach m.in. polityki socjalnej rządu, polityki zagranicznej itd. Ale powinni mieć możliwość - zdaniem Bodnara - wypowiadać się na temat niezależności sądownictwa.

- Obywatele nawet nie będą mogli się dopominać o weryfikację składów sędziowskich - ocenia RPO. - Ustawa de facto dewastuje procesy sądowe - dodaje.

Bodnar: - Poprawki nie były konsultowane z zainteresowanymi podmiotami, bo trudno się tego spodziewać między godziną 22 a 4 nad ranem. Nie widziałem dokumentów świadczących o konsultacjach z Kancelarią Prezydenta czy przedstawicielami sądów powszechnych.

- Obserwujemy represje w stosunku do sędziów. Kryzys praworządności nie jest neutralny dla obywateli i gospodarki - ocenia Bodnar. RPO przewiduje, że sądy europejskie mogą nie uznawać wyroków polskich sądów.

Bodnar mówi o wyrokach TSUE i protestach obywatelskich.

- Prawo do niezależnego sądu to jedno z praw określonych w konstytucji. Jest ono podważane od czterech lat - mówi Adam Bodnar.

Teraz przemawia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Winnicki: - Zamiast osuszać bagno wymiaru sprawiedliwości od czterech lat, to wy włożyliście własną rurę. Cztery lata i wygląda to coraz gorzej, coraz mniej sprawnie. Podeszliście do sprawy nie od strony reform systemowych, tylko reform kadrowych. Jesteście totalnie nieudolni i niekompetentni i dlatego konfederacja nie poprze tego projektu.

Robert Winnicki (Konfederacja): - Trzeba powiedzieć Komisji Europejskiej "wara od polskiego stanowienia prawa". Nie macie prawa nam niczego dyktować. To musi paść z tej mównicy bardzo jasno.

Krystian Kamiński (Konfederacja): - Kto miał czas zapoznać się z poprawkami? To kolejna odsłona walki o władzę między PiS a sędziami. Obywatele nie mają poczucia sprawiedliwości, a przedsiębiorcy latami czekają na wyrok.

- Polacy bardziej oczekiwaliby ustawy dyscyplinującej prezesa Banasia - uważa Paszyk. "Jarosław nic nie może" - krzyknął ktoś z sali.

Paszyk przytacza statystyki świadczącej o niewydolności izb SN powołanych przez PiS. Rozpatrują bardzo mało spraw - zarzuca.

Paszyk: - Co Polacy mają po waszych reformach? Dłuższe terminy i większe koszty. A teraz będą mieli wielką niepewność co do prawa i orzeczeń sądowych.

Krzysztof Paszyk (PSL): - Cała Polska widziała wczoraj wasze szarlataństwo legislacyjnego. Nie ma już w komisji pana przewodniczącego Piotrowicza, ale duch prokuratora Piotrowicza cały czas unosi się nad komisją sprawiedliwości. Cała Polska słyszała sugestię jednej z posłanek, by nie przekazywać poprawek niektórym członkom komisji. To jest już poziom poniżej dna.

Ryszard Terlecki wyłącza Żukowskiej mikrofon, gdy ta zaczęła odczytywać proponowane przez Lewicę poprawki "w taki sposób, jak PiS podczas posiedzenia komisji" - jak wyjaśniała.

Anna Maria Żukowska (Lewica): - Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Nie może być możliwości, że I prezesem SN zostanie osoba z tej izby, bo do tego sprowadza się ten projekt.

- Szkoda, że przed wyborami nie mówiliście, że Piotrowicz i Pawłowicz pójdą do TK. Jesteście tchórzami, którzy wykonują polecenia - zarzucił Śmiszek.

- Boicie się, że sądy mogą skazywać waszych kolesi. Ta ustawa ma być waszą polisą bezpieczeństwa - dodał.

- Przeciwko tej ustawie protestowałby Lech Kaczyński - przekonuje Śmiszek. Na sali zamieszanie. - Akurat prezydenta Lecha Kaczyńskiego bardzo szanuję i wielokrotnie korzystałem z jego naukowego dorobku - wyjaśnił poseł Lewicy.

- Ta ustawa to prymitywny bubel prawny, który ma być stosowany przez takich jak wy partyjnych aparatczyków - uważa Śmiszek.

- Nie zgodziliście się na publiczne wysłuchanie ustawy - zarzucił Śmiszek.

- Minęło kilkanaście godzin od pierwszego czytania, a my już mamy sprawozdanie komisji, już będziemy dopychać kolanem tę ustawę - mówi Krzysztof Śmiszek (Lewica). Poseł powitał na sali rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

- Niszcząc niezależność polskich sądów, niszczycie wszystko, co udało się osiągnąć po 1989 roku. Niszczycie naszą przyszłość w Unii Europejskiej - uważa Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Gasiuk-Pihowicz: - Moje pokolenie zna takie rozwiązania jak prokurator ścigający sędziego za wyroki tylko z historii. 

Gasiuk-Pihowicz (KO): - Pod gruzami waszej piramidy bezprawia znajdą się zwykli ludzie.

Kamila Gasiku-Pihowicz (KO): - Budujecie piramidę bezprawia, a ta ustawa jest jej kolejną warstwą. Rząd będzie mógł usunąć dowolnego sędziego. Sędziowie będą karani za stosowanie konstytucji i prawa europejskiego.

Budka: - W Senacie doprowadzimy do tego, że Polacy poznają prawdę o waszym projekcie. 

Budka: - Doprowadziliście wymiar sprawiedliwości do ruiny tylko po to, żeby udawać, że go teraz naprawiacie. To co zrobiliście z Trybunałem Konstytucyjnym pokazuje, jak działają wasze reformy.

- Kłamiecie, twierdząc, że są to europejskie rozwiązania, podczas gdy Komisja Europejska mówi wyraźnie: proszę zaprzestać prac nad tym haniebnym projektem - twierdzi Budka.

Budka: - Wprowadzacie do polskiego porządku prawnego rozwiązania znane z krajów totalitarnych, gdzie politycy mogą karać sędziów. Nie chodzi wam o Polskę, wam chodzi o bezkarność. Marzycie, by z kolejnej instytucji stworzyć to, co Marian Banaś stworzył w swojej kamienicy.

Borys Budka (KO): - Nie było i nie ma żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości. Oszukujecie Polki i Polaków, że cokolwiek zmieniacie na lepsze. To samo ze służbą zdrowia. Udajecie wielkich reformatorów, a wszędzie wprowadzacie chaos.

Przemysław Czarnek (PiS) składa trzy nowe poprawki do projektu. Jak mówi - są to poprawki techniczne.

Partia Jarosława Gowina poprze ustawę dyscyplinującą.

Kamil Bortniczuk zachwala poprawki zainicjowane przez Porozumienie. Jego zdaniem naprawiają one najbardziej kontrowersyjne fragmenty ustawy.

Ozdoba krytykuje Kamilę Gasiuk-Pihowicz. - Pani wczoraj cały dzień krzyczała. Tak jak powiedziała pani koleżanka: Kamila, nie jesteś tu sama.

Jacek Ozdoba (PiS): - Wracacie do punktu wyjścia. Brakuje tylko słonecznej Madery. Polacy chcą reformy wymiaru sprawiedliwości. Widzą, jak na wiecu przemawia polityk, a zaraz po nim sędzia. Robicie sobie kpinę z poważnego projektu.

- Ta ustawa dzisiaj będzie uchwalona. Plaster na zadaną przez was ranę musi zostać przyklejony. Ratujemy praworządność w Polsce - zakończył Czarnek.

- Państwo naprawdę wierzycie w te bzdury, które opowiadacie! Ale społeczeństwo w to nie wierzy. Dostajemy SMS-y, wyrazy wsparcia. A wy kablujecie do Komisji Europejskiej! - przekonuje Czarnek.

- Czytajcie i analizujcie ustawy! Za to płacą wam podatnicy - zwrócił się do opozycji Przemysław Czarnek (PiS). - To państwo podcięliście żyły polskiemu porządkowi prawnemu! Ta rana krwawi - stwierdził.

- Poprawki uszlachetniają pierwotny projekt ustawy - podkreśla Piotr Sak (PiS) z komisji sprawiedliwości. Na sali wybuch śmiechu w ławach opozycji.

- Komisja rekomenduje przyjęcie tej ustawy - dodaje.

Wanda Nowicka (Lewica) chce wprowadzanie do porządku obrad kwestii finansowania TVP. Terlecki: - To nie jest w porządku obrad.

Wicemarszałek wyłączył Nowickiej mikrofon.

Borys Budka (KO) składa wniosek o przerwę, by posłowie mogli zapoznać się z listem Komisji Europejskiej. Terlecki: - Panie pośle, władze Rzeczpospolitej podejmują suwerenne decyzje w takich sprawach i to jest ich problem, a nie pana posła.

Anna Maria Żukowska (Lewica) składa wniosek o skierowanie projektu z powrotem do komisji sprawiedliwości. - Komisja nie miała czasu, by zapoznać się z poprawkami, wiele poprawek miało ten sam numer... - argumentowała posłanka. - Ten wniosek jest bezpodstawny - odparł prowadzący obrady Ryszard Terlecki (PiS).

Komisja Europejska wysłała listy do prezydenta, premiera, marszałka Sejmu i Senatu w Polsce z prośbą o wstrzymanie projektu ustawy dotyczącej sądów - poinformował rzecznik Komisji Europejskiej. Czytaj więcej na ten temat

W czasie obrad komisji zaakceptowano 22 poprawki PiS. Odrzucono ponad 80 poprawek opozycji, które mają być jednak przedstawione w drugim czytaniu w Sejmie jako wnioski mniejszości. Sprawdź, jakie zmiany przyjęto.

Sejmowa komisja sprawiedliwości pracowała nad projektami PiS w sprawie sądów do godz. 5. Obrady gremium były burzliwe, a tempo głosowania szaleńcze. Nad ranem w ciągu godziny przegłosowano 105 poprawek. Przebieg nocnego posiedzenia komisji relacjonowaliśmy TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje