Reklama

Reklama

Ustawa antyterrorystyczna jeszcze w tym tygodniu?

Możliwe, że jeszcze na posiedzeniu w tym tygodniu Sejm będzie głosował nad rządowym projektem tzw. ustawy antyterrorystycznej. We wtorek rano sprawozdanie sejmowej podkomisji, która pracowała nad projektem, omówi Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Zapozna się ona także z opiniami komisji ds. służb specjalnych oraz obrony na temat projektu. Komisja obrony przygotowała już swoją pozytywną opinię o projekcie, speckomisja zaplanowała posiedzenie na wtorek rano, przed posiedzeniem komisji administracji.

Reklama

Tydzień temu podkomisja zajmująca się rządowym projektem ustawy o działaniach antyterrorystycznych przyjęła swoje sprawozdanie. Jeśli komisja administracji zdąży zakończyć prace, drugie czytanie projektu i głosowania nad nim mogłyby odbyć się na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które zacznie się w środę i ma potrwać do piątku.

Podstawowym celem projektowanej ustawy - jak uzasadnia rząd - ma być podniesienie efektywności działania polskiego systemu antyterrorystycznego, a przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Ma doprowadzić do lepszej koordynacji działań służb i doprecyzować zasady współpracy między nimi. Ma też zapewnić możliwość skutecznych działań w przypadku podejrzenia wystąpienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym oraz odpowiedniego reagowania w sytuacji jego popełnienia.

Zgodnie z projektem głównym koordynatorem polityki antyterrorystycznej i osobą odpowiedzialną za zapobieganie zdarzeniom o  charakterze terrorystycznym będzie szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Minister spraw wewnętrznych i administracji będzie odpowiadał za przygotowanie do takich zdarzeń, reagowanie w przypadku ich wystąpienia oraz odtwarzanie zasobów przeznaczonych do reagowania na nie.

Projekt zakłada m.in. wprowadzenie stopni alarmu terrorystycznego - przy trzecim i najwyższym, czwartym - minister spraw wewnętrznych będzie mógł zarządzić zakaz zgromadzeń publicznych lub imprez masowych - sam albo na wniosek szefa ABW lub komendanta głównego policji.

Uprawnienia szefa ABW

Szef ABW w celu zapobiegania zamachom będzie koordynował czynności analityczno-informacyjne podejmowane przez służby specjalne oraz wymianę informacji przekazywanych przez: Policję, Staż Graniczną, Biuro Ochrony Rządu, Państwową Straż Pożarną, Służbę Celną, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej, Żandarmerię Wojskową i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

W projekcie przewidziano także prowadzenie przez szefa ABW wykazu osób, które mogą mieć związek ze zdarzeniami o charakterze terrorystycznym. Aby skutecznie uniemożliwić finansowanie terroryzmu, szef ABW uzyska dostęp do informacji i danych objętych tajemnicą bankową. Będzie otrzymywał je od: banków, towarzystw ubezpieczeniowych, funduszy inwestycyjnych, biur maklerskich i SKOK-ów.

Zgodnie z projektem, szef ABW w celu zapobiegania lub zwalczania przestępstw o charakterze terrorystycznym, będzie mógł zarządzić wobec cudzoziemca podejrzanego o działalność terrorystyczną - na okres nie dłuższy niż 3 miesiące - niejawne prowadzenie czynności polegających np. na nagrywaniu jego rozmów telefonicznych, dostępie do jego przesyłek oraz korespondencji, w tym elektronicznej.

Podkomisja wpisała do projektu możliwość pobierania materiału do badań DNA od cudzoziemców, oprócz proponowanych przez rząd: utrwalania wizerunku twarzy i pobierania odcisków palców.

Podczas prac w podkomisji posłowie doprecyzowali też, że sąd będzie mógł zdecydować "w celu zapobiegania, przeciwdziałania i wykrywania przestępstw o charakterze terrorystycznym oraz ścigania ich sprawców" o blokowaniu treści w internecie na 30 dni, a jednokrotnie przedłużyć ten czas jeszcze maksymalnie o trzy miesiące.

Projekt po uzgodnieniach w podkomisji zakłada, że ustawa wejdzie w życie siedem dni po ogłoszeniu.

To ustawa o stanie wyjątkowym?

W poniedziałek na Uniwersytecie Warszawskim odbyło się obywatelskie wysłuchanie publiczne rządowego projektu, w którym uczestniczyło ponad 100 osób. Organizacje społeczne zorganizowały je same, ponieważ podczas prac w Sejmie posłowie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych nie przyjęli wniosku o wysłuchanie publiczne w ramach prac legislacyjnych.

Swoje stanowiska przedstawione w tracie prac parlamentarnych przypomniały m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Panoptykon, Amnesty International oraz przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich. Uczestnicy obywatelskiego wysłuchania apelowali o odrzucenie projektu i rzetelne konsultacje społeczne.

Przekonywali, że zmiany w prawie ograniczą prawa obywatelskie i prawo do prywatności, a poprawa bezpieczeństwa będzie nieadekwatna i nieproporcjonalna do ograniczeń.

Krytykowali też jako dyskryminujące zapisy dotyczące traktowania cudzoziemców - możliwość podsłuchiwania ich, pobierania materiału genetycznego, odcisków palców i obrazu twarzy - i de facto traktują automatycznie wszystkich cudzoziemców jako podejrzanych.

Przekonywali też, że w istocie projekt nie jest ustawą antyterrorystyczną tylko - ze względu na zawarte w nim możliwe ograniczenia praw i swobód obywatelskich - ustawą o stanie wyjątkowym. Krytykowali m.in. bardzo szeroką definicję działań terrorystycznych zawartą w ustawie, która połączona z konsekwencjami - np. wprowadzeniem zakazu zgromadzeń - daje zbyt duże uprawnienia służbom.

Dowiedz się więcej na temat: ustawa antyterrorystyczna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje