Reklama

Reklama

"Urwanie z politycznego łańcucha", "stabilna władza wykonawcza". Komentarze po dymisjach ministrów

​- To wygląda na niekontrolowany rozpad rządu, przecież za kilkanaście dni miała być jego rekonstrukcja - tak o dymisji Łukasza Szumowskiego mówił w programie "Śniadanie w Polsat News" Jan Grabiec (KO).

Czy nie ma lepszego momentu na zmianę ministra zdrowia? - pytał gości Piotr Witwicki.

Reklama

- Minister Szumowski odchodzi z resortu w momencie, w którym sytuacja jest opanowana. Przygotował konkretny plan, jeśli chodzi o działanie w dobie pandemii, mamy konkretne zalecenia, procedury, sprzęt - wyjaśnił Rafał Bochenek (PiS).

"Niewygodni ministrowie są usuwani w cień"

Grabiec zaznaczył, że "nie wróciło ponad 70 mln zł, za które miały do Polski trafić respiratory".

- Odpowiada za to Szumowski wraz z ekipą. Nie widać postępów śledztwa, niewygodni ministrowie są usuwani w cień, by afera przycichła, ale nie przycichnie. (...) Ucieczka z okrętu tuż przed burzą nie przysparza ani ministrowi zdrowia, ani rządowi renomy. To wygląda na niekontrolowany rozpad rządu, przecież za kilkanaście dni miała być rekonstrukcja rządu - podkreślił.

Urwanie z "politycznego łańcucha"

Tomasz Trela (Lewica) mówił o kulisach rezygnacji ze stanowisk szefa danego resortu.

- Aby minister mógł odejść, musi uzyskać zgodę polityczna, chyba, że urwał się z tzw. łańcucha politycznego i nic od swoich mocodawców nie potrzebuje. Więc albo Szumowski i Czaputowicz otrzymali zgodę od Jarosława Kaczyńskiego, albo z tym towarzystwem spod znaku PiS nie chcą mieć nic wspólnego. Ministra Szumowskiego nie jednak ominie odpowiedzialność. To jedyny minister zdrowia po 1989 roku z poważnymi zarzutami dotyczącymi defraudacji publicznych pieniędzy.

Marcin Ociepa (Porozumienie) zaznaczył, że rząd "zachowuje pełną sterowność".

- Mamy stabilną władzę wykonawczą, co oczywiście boli opozycję. Nie jest niczym zaskakującym, że ministrowie przychodzą i odchodzą. Nasza rola jest rolą służebną. (...) Łukasz Szumowski jest jednym z najlepiej ocenianych przez Polaków ministrów w rankingu zaufania. To najlepszy dowód na to, że jego praca została bardzo mocno doceniona - stwierdził.

"Szumowski stwierdził, że zasada primum non nocere zobowiązuje"

Marek Sawicki (PSL) podkreślił, że cieszy się z odejścia Szumowskiego.

- Doszedł do wniosku, że stara zasada medycyny primum non nocere zobowiązuje. Po pierwsze nie szkodzić własnemu środowisku politycznemu. Jeśli zamierzał odejść w lutym, to widać, że ta walka z koronawirusem go męczyła i uwierała. (...) Polska służba zdrowia nie została przez dwa lata poprawiona. (...) Chwalenie Szumowskiego nie ma najmniejszego sensu. Jeśli chodzi o Czaputowicza: po co nam minister spraw zagranicznych, skoro sprawy europejskie są w kancelarii premiera, transatlantyckie w kancelarii prezydenta? Nam potrzebny jest administrator kierujący placówkami dyplomatycznymi na całym świecie. (...) Pytanie, czy do nowego ministra wrócą kompetencje, czy pozostanie administratorem dyplomacji - zastanawiał się na antenie Polsat News.

- Jak słucham przedstawicieli rządu to odnoszę wrażenie, że minister Szumowski nie rządził ochroną zdrowia między Bałtykiem a Tatrami, tylko między Spitsbergenem a Karpatami, Odrą a Uralem. (...) Rozmawiajmy o epidemii w kontekście innych państw. W naszej części świata z jakichś względów inaczej ona wygląda, nie mamy scen jak we Włoszech czy Nowym Jorku. (...) Szumowski odszedł w momencie, gdy tę popularność jeszcze ma, bo za chwilę jej nie będzie - mówił z kolei Robert Winnicki (Konfederacja).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne