Reklama

Reklama

Urodziła się bez dłoni. Wcześniej było 10 badań USG

10 badań USG wykonanych przez 8 różnych lekarzy, a mimo to żaden z nich nie zauważył, że mała Lenka nie ma dłoni. - Nie mam pretensji do lekarzy, że moje dziecko się takie urodziło. Widocznie tak miało być. Jednak, gdybym wiedziała o tym wcześniej, to mogłabym się na to w jakiś sposób przygotować - powiedziała Justyna Wójcik z Piaseczna. Środowisko lekarskie jest podzielone. Niektórzy lekarze uważają, że to bulwersująca sprawa, a inni mówią, że w rutynowym badaniu nikt palców nie liczy.

- Oglądanie dłoni nie jest standardem badania USG. Badanie to nie służy do tego, by oglądać dłonie i rozpoznawać, czy są prawidłowo wykształcone - powiedział profesor Romuald Dębski ze Szpitala Bielańskiego.

Reklama

Mama Lenki na co dzień stara się, by jej dziecko nie czuło, że ma jakieś ograniczenia. Martwi się jednak, jak jej córeczka poradzi sobie w życiu.

- To jest dziewczynka i zastanawiam się, jak w przyszłości ułoży sobie włosy, zapnie biustonosz, pomaluje paznokcie. Te rzeczy siedzą w mojej głowie i bardzo bolą - mówi Wójcik.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne