Reklama

Reklama

Uroczystości 31. rocznicy pacyfikacji kopalni "Wujek"

Uroczystości upamiętniające dziewięciu górników, zastrzelonych przez ZOMO w kopalni Wujek rozpoczęły się w niedzielę po południu pod stojącym przy tym zakładzie Krzyżem-Pomnikiem. Tego dnia przypada 31. rocznica tej największej tragedii stanu wojennego.

Na uroczystości przybyli przedstawiciele władz państwowych, regionalnych i lokalnych, związkowcy, rodziny górnicze i dziesiątki mieszkańców regionu. Zaplanowano apel poległych, zostaną złożone wieńce.

Reklama

Przed kopalnię przyszło też około stu kibiców katowickiego GKS i przedstawicieli środowisk narodowców. Przed rozpoczęciem głównych uroczystości odpalali race i petardy, wznosili okrzyki: "Cześć i chwała bohaterom" i "GKS Katowice". Mieli m.in. transparenty z symbolami antykomunistycznymi.

Wcześniej mszę św. w intencji zamordowanych górników odprawił w katowickim kościele Podwyższenia Krzyża Świętego metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. W homilii biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek m.in. apelował o powrót do wiary w Boga i stosowanie ewangelicznej zasady zwyciężania zła dobrem.

Górnicy z Wujka zastrajkowali 13 grudnia 1981 r., domagając się uwolnienia przewodniczącego kopalnianej Solidarności Jana Ludwiczaka. Potem zażądali też m.in. zniesienia stanu wojennego i zwolnienia wszystkich internowanych. 16 grudnia milicja i wojsko otoczyły kopalnię. W czasie szturmowania zakładu padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, trzej inni zmarli później wskutek odniesionych ran.

Prawomocny wyrok, skazujący na kary od 3,5 do 6 lat więzienia byłych milicjantów za strzelanie do górników zapadł dopiero po blisko 15 latach rozpatrywania sprawy, w czerwcu 2008 r. Później orzeczenie to ostatecznie utrzymał Sąd Najwyższy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy