Reklama

Reklama

Ulewa w Krakowie. W nocy kolejne burze i silny wiatr

Potężne ulewy w Małopolsce. Wieczorem rzęsisty deszcz spadł m.in. w Krakowie, zamieniając część ulic w rwące potoki. Woda zalała przejazdy pod wiaduktami i torowiska. Internauci i oficjalny profil miasta Krakowa dzielą się nagraniami i zdjęciami nawałnicy w sieci. We wtorek, nieco wcześniej, burze przeszły też m.in. nad Toruniem, Poznaniem i Krakowem. A to nie koniec, w nocy również będzie niespokojnie - przekazali synoptycy.

- Do prawie 500 wzrosła liczba interwencji straży pożarnej w związku z gwałtowną nawałnicą, która we wtorek wieczorem przeszła nad Krakowem i Małopolską - podał wojewoda Łukasz Kmita. Najwięcej interwencji było w stolicy regionu. Nie odnotowano osób poszkodowanych.

Wojewoda zapewnił, że w związku z sytuacją pogodową jest w stałym kontakcie z komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Jak podała PSP, najwięcej zgłoszeń - 356 - strażacy odebrali w Krakowie. W Myślenicach było ich 17, Wadowicach - 20, Wieliczce - 16, Proszowicach - 15.

Reklama

Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych gałęzi, drzew, zatkanych i niedrożnych przepustów, zalanych piwnic i garaży. Nie odnotowano osób poszkodowanych. 

Strażacy wypompowywali m.in. wodę z piwnic szpitala im. Żeromskiego w Krakowie. W Proszowicach wiatr zerwał fragment poszycia dachowego na budynku mieszkalnym.

W Krakowie gwałtowna burza spowodowała utrudnienia komunikacyjne. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne podało, że woda zalała m.in. przejazdy pod wiaduktami na ul. Prądnickiej i Łowińskiego, dolny poziom ronda Mogilskiego. Zalane torowiska uniemożliwiały przejazd tramwajom na: pętli Nowy Bieżanów, al. Jana Pawła II przy ul. M. Dąbrowskiej, al. Solidarności przy ul. Struga.

Powalone konary drzew zerwały sieć trakcyjną na al. 3 Maja, ul. Kocmyrzowskiej i przy wyjeździe z pętli Wzgórza Krzesławickie. W miejscach utrudnień pojazdy komunikacji miejskiej są kierowane na trasy objazdowe, a awarie - sukcesywnie usuwane.

"Burze mogą powodować zakłócenia w pracy urządzeń elektrycznych, zagrożenie pożarowe, uszkodzenia drzewostanu, utrudnienia komunikacyjne, lokalne zalania, a tym samym stwarzać poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego" - poinformowano w komunikacie na stronie

Zalane drogi i parking w Toruniu

Jak poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu, w związku z burzami, które we wtorek przechodzą nad regionem, straż pożarna interweniowała już 100 razy.

- Na szczęście nie odnotowaliśmy zerwanych dachów. Większość interwencji dotyczyła zalania piwnic czy obalonych konarów drzew. Usuwaliśmy je m.in. z dróg czy parkingów. Nie mamy także informacji o osobach poszkodowanych - powiedział dyżurny.



W Toruniu zalany został parking podziemny jednej z galerii handlowych. Było tam ok. pół metra wody, ale strażakom udało się ją już wypompować.

- Teraz front burzowy idzie od zachodu, więc najwięcej interwencji w ostatnich godzinach jest w powiecie żnińskim. Wcześniej sporo było ich w Toruniu, trochę w Brodnicy. Głównie są to skutki ulewnego deszczu, bo na razie nie odnotowaliśmy poważniejszych wichur w regionie - dodał dyżurny.

Nawałnica nad Poznaniem

Burza przeszła też nad Poznaniem, we wtorek po południu. Po kilku godzinach od jej zakończenia na wielu ulicach miasta wciąż utrzymują się bardzo duże korki spowodowane m.in. zalanymi odcinkami dróg. W wielu miejscach woda unieruchomiła lub zalała samochody, uszkodziła nawierzchnię ulic bądź chodniki.

W Poznaniu doszło też m.in. do zawalenia części dachu hali sportowej; strażacy zostali wezwani m.in. do podtopionej katedry, podtopień w szpitalach i w DPS.

Jak powiedziała mł. bryg. Lucyna Rudzińska z biura prasowego KW PSP w Poznaniu strażaków z Poznania i powiatu poznańskiego w pracy wspierają strażacy z ościennych powiatów.

Podobna sytuacja jest w podpoznańskich gminach. W Swarzędzu wyłączony z ruchu został zalany przejazd pod jednym z wiaduktów. Także tam zalane zostały samochody. Rudzińska powiedziała, że strażacy nie odnotowali we wtorek próśb o pomoc od kierowców pojazdów, które unieruchomiła woda.

Wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski poinformował we wtorek po południu, że w usuwanie następstw intensywnych opadów deszczu w mieście włączyły się, poza strażą pożarną, służby MPK, ZDM i Aquanetu.

- Trwa wypompowywanie wody, na początek z kluczowych ulic. Ruch tramwajowy na PST został wyłączony z racji osunięcia skarpy. Na pętli Ogrody i al. Wielkopolskiej ruch tramwajowy był wstrzymany z racji zalania torowisk. Nie działa też kilka sygnalizacji świetlnych - podał Wiśniewski.

Na skutek wtorkowych burz w Poznaniu pozbawionych energii elektrycznej zostało ok. 7 tys. odbiorców. Mateusz Gościniak z firmy Enea Operator powiedział PAP we wtorek, że trwa usuwanie skutków awarii, bez prądu pozostaje jeszcze kilkuset odbiorców.

Ponad 150 interwencji na Mazowszu

We wtorek do godz. 19.30 mazowieccy strażacy interweniowali w związku z frontem burzowym 153 razy. Nawałnica zerwała dwa dachy, 17 uszkodziła. Nie odnotowano rannych - poinformował PAP rzecznik prasowy mazowieckiej PSP mł. bryg. Karol Kierzkowski.

Spośród 153 interwencji strażaków na Mazowszu najwięcej - 31 miało miejsce w Wołominie. Do 18 zdarzeń strażacy wyjeżdżali w Przysusze, 16 w Ciechanowie, 14 w Pułtusku, 13 w Legionowie, 12 w Żurominie, a 9 w Warszawie.

W nocy również burzowo

Jak przekazała synoptyk, w nocy z wtorku na środę wciąż występować będą burze, głównie we wschodniej połowie kraju.

- W pierwszej połowie nocy będą to burze gwałtowne, z intensywnymi opadami deszczu, z porywistym wiatrem, początkowo także z gradem. W drugiej połowie nocy będzie się to uspokajać, niemniej jednak wciąż możliwe będą porywy wiatru do 90 km/h - powiedziała Woźniak. Jak dodała, sumy opadów nie powinny przekroczyć 30 mm.

Na wschodzie kraju noc będzie jeszcze bardzo ciepła. - Wciąż mamy do czynienia z nocami tropikalnymi. We wschodniej połowie kraju temperatura minimalna wyniesie od 18 stopni do 22 stopni Celsjusza, natomiast w zachodniej połowie kraju - tam, gdzie napłynęła już chłodniejsza masa powietrza - temperatura minimalna wyniesie od 11 do 16 stopni - wskazała.

Burze na krańcach wschodnich

Tam, gdzie będzie najcieplej, wiatr będzie wiał z kierunków południowych, natomiast w zachodniej połowie kraju będzie to już kierunek zachodni i północno-zachodni.

W środę burze mają występować głównie we wschodniej połowie kraju. - Najintensywniejsze będą na krańcach wschodnich, tam prognozowane sumy opadów to nadal do 40 mm czy nawet punktowo 50 mm. Przy tych burzach bardziej na zachód opady będą mniejsze - ok. 20-30 mm - powiedziała Woźniak.

Na krańcach wschodnich mogą również występować najsilniejsze porywy wiatru wynoszące do 90 km/h. Bliżej centrum wiatr będzie wiał z maksymalną prędkością 70 km/h.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje