Reklama

Reklama

Ukradł obrazy z pracowni malarskiej. Wpadł, bo wrócił obserwować pracę policjantów

Dwaj mężczyźni okradli pracownię jednego z krakowskich artystów. Zabrali kilkanaście obrazów o wartości blisko 50 tys. zł. Dzieła przedstawiały znane krakowskie osobistości, w tym aktorów. Malarz zawiadomił policję, która rozpoczęła poszukiwanie złodziei. Jeden z nich wpadł, bo wrócił na miejsce przestępstwa, by obserwować pracę policjantów.


Reklama

Podczas wyjaśniania sprawy jeden z policjantów dostrzegł w zeznaniach przesłuchiwanych osób prawidłowość - w dniu kradzieży często widziany był młody mężczyzna o charakterystycznym rysopisie. 

Policjant zaczął przeglądać policyjne zdjęcia z miejsca oględzin. 

- Zauważył, że również podczas czynności policyjnych na miejscu zdarzenia przy pracowni kręcił się mężczyzna o podanym rysopisie, który przyglądał się pracy policjantów - wyjaśnił Mariusz Ciarka, rzecznik KWP Kraków.

Jak się okazało, mężczyzna był mieszkańcem sąsiadującej z pracownią artysty kamienicy, w której doszło do włamania. Mundurowi zebrali dowody i zatrzymali podejrzanego. Okazało się, że miał on wspólnika. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Grozi im do 10 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy