Reklama

Reklama

Tusk "punktował" Horałę na przesłuchaniu przed komisją ds. VAT

W poniedziałek były premier i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ponad cztery godziny zeznawał jako świadek przed komisją ds. VAT. Podczas przesłuchania między Tuskiem a szefem komisji, Marcinem Horałą (PiS), wielokrotnie doszło do wymiany zdań i drobnych złośliwości.

Horała, który jako pierwszy zadawał pytania, powoływał się m.in. na raport Komisji Europejskiej na temat luki VAT-owskiej. "Tutaj wszystko mamy" - mówił.

Reklama

"Jestem już stary i to nie jest moja pierwsza komisja. Bywałem w trudniejszych sytuacjach w życiu i mnie nie tak łatwo zbyć tego typu komunałami. Czy może pan precyzyjnie powiedzieć, na jaki raport się powołuje i jaka jest data ogłoszenia tego raportu? Jak wyglądała ocena skali zjawiska w roku 2011, 2012, 2013 i 2014. Będziemy wtedy bliżsi prawdy" - odpowiedział mu Tusk.

Zmieszany Horała obiecał doprecyzować te informacje i zamieścić je na stronach sejmowych komisji.

Nie obyło się także bez wpadki.

Przewodniczący komisji, wyliczając kraje, o których mowa w raporcie KE,  wspomniał m.in. o Andorze i Liechtensteinie, co nie uszło uwadze świadka.

"Liechtenstein nie jest członkiem Unii Europejskiej, Andora także" - zripostował Tusk.

Pytania członków komisji i odpowiedzi byłego premiera "z uśmiechem" komentowano na Twitterze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy