Reklama

Reklama

Tusk: "Mój syn zdaje sobie sprawę, że popełnił błąd"

"Mój syn zdaje sobie sprawę, że popełnił poważny błąd " - powiedział premier Donald Tusk na dzisiejszej konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podkreślił, że syn może liczyć na jego wsparcie jako ojca i sam nigdy nie wykorzystywał swojej pozycji, by pomóc w karierze swoim dzieciom.

- "To często bolesne, ale oddzielam rolę ojca od roli premiera" - mówił premier. - "Moje dzieci odkąd osiągnęły wiek dorosły, działają na własny rachunek. Kłopoty, w jakie wpadł mój syn, są skutkiem tego, że wybrał drogę samodzielną. Jest człowiekiem szczerym i silnym, choć nie zawsze ostatnio wykazywał ostrożność. Płaci wysoką cenę, ale wierzę, że poradzi sobie z tą sytuacją i może liczyć na moje wsparcie jako ojca" - dodał.

Premier odradzał synowi współpracę z OLT Express

Reklama

Premier powtórzył, że odradzał synowi współpracę z OLT Express. - "Powiedziałem mu wtedy, że nie należy współpracować z nikim, kto nie ma dobrej reputacji. Nie posłuchał mnie. Uważał, że wystarczy, jak sam nie będzie robił nic złego" - powiedział premier.

Donald Tusk podkreślał, że problem jego syna nie ma nic wspólnego z nepotyzmem. - "Jest dokładnie odwrotnie. Jakbym chciał, mógłbym załatwić mu lepszą pracę, mówiąc brutalnie. Jeśli mój syn ma teraz problemy, to dlatego, że nie wykorzystałem swojej pozycji. I nigdy nie będę tego robić" - zadeklarował.

Premier zapewnił też, że podjął działania dotyczące skandalu związanego z Amber Gold. - "Zwróciłem się do ministra finansów o zwołanie Komitetu Stabilności Finansowej, aby rozpatrzyć wszystkie wątpliwości w sprawie Amber Gold, które może w soczewce pokażą, jak powinny działać instytucje państwowe, gdy mamy do czynienia z naciągaczami" - oznajmił.

Wczoraj złożono zawiadomienie do prokuratury

Premier odniósł się do ostatnich doniesień mediów na temat jego syna, Michała Tuska.

W rozmowie z "Wprost" prezes Amber Gold Marcin Plichta powiedział, że gdy Michał Tusk pracował równocześnie dla Portu Lotniczego Gdańsk i OLT Express, zdradzał mu tajemnice handlowe portu.

Wczoraj stowarzyszenie "Stop korupcji" przekazało Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Śródmieście zawiadomienie o możliwości działania na szkodę majątkową spółki. - Przyglądaliśmy się temu, co się dzieje w sprawie współpacy Michała Tuska z OLT Express i na tej podstawie postanowiliśmy złożyć zawiadomienie. Chodzi o możliwość działania na szkodę spółki Port Lotniczy Gdańsk, w której był zatrudniony - powiedział INTERIA.PL Tomasz Kwiatek, prezes "Stop korupcji".

Tygodnik "Wprost" zarzuca również synowi premiera, że pracował równocześnie jako PRowiec dla spółki lotniczej OLT Express należącej do Amber Gold i gdańskiej redakcji "Gazety Wyborczej", gdzie zajmował się tematyką lotniczą.

Podyskutuj na forum: Syn Donalda Tuska a Amber Gold?

ML

Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy