Reklama

Reklama

Trwają negocjacje w Zjednoczonej Prawicy. Wkrótce umowa?

Do końca tego tygodnia ma zostać podpisana umowa koalicyjna w Zjednoczonej Prawicy. Na piątek (25 września) zapowiedziano kolejne spotkanie polityków PiS, którzy mają "ocenić porozumienie osiągnięte w czwartek". Ma także dojść do spotkania ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego z koalicjantami.

- Najprawdopodobniej w sobotę około południa ma dojść do podpisania nowej umowy koalicyjnej - przekazała reporterka Polsat News Monika Miller.

Reklama

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski pytany w piątek w Programie 1 Polskiego Radia, jak prezydent ocenia sytuację w koalicji rządowej powiedział, że Andrzej Duda oczekuje od koalicji tego, co było obiecywane wyborcom, czyli spokoju, stabilności i skuteczności w reformowaniu państwa. - Pan prezydent oczekuje na zakończenie rozmów koalicyjnych i podpisanie nowej umowy, na nowy kształt rządu - powiedział.

Szczerski: Czytelny rząd od razu

Według Szczerskiego dobrze byłoby, gdyby nowy kształt rządu wyłonił się w sposób czytelny, od razu. - Żeby nie było zmian stopniowych, żeby to nie było nieustanne dokonywanie kolejnych zmian personalnych. Tylko żebyśmy rzeczywiście mogli mówić o jednej odnowionej Radzie Ministrów w wyniku tej nowej umowy koalicyjnej. I tego pan prezydent oczekuje - powiedział Szczerski.

Odnosząc się do zapowiedzi objęcia przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego funkcji wicepremiera prezydencki minister powiedział, że jest to szansa na skuteczne i stabilne rządy Zjednoczonej Prawicy.

- Prezes Kaczyński nie wchodziłby do rządu tymczasowego, ani rządu mniejszościowego. (...) To jest sygnał do wyborów i polityków, że prezes Kaczyński uznaje, iż nowa umowa koalicyjna daje gwarancje stabilnego rządu - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Kształt rządu po rekonstrukcji ustali umowa koalicyjna. Marcin Ociepa z Porozumienia poinformował w czwartek w radiu RMF FM, że członkowie Zjednoczonej Prawicy umówili się na kontynuację rozmów koalicyjnych w piątek.

"Ziobro trochę przelicytował"

O warunkach, jakie prezes PiS postawił koalicjantom, Interia informowała w środę. Więcej na ten temat tutaj 

- Myślę, że biorąc pod uwagę Zjednoczoną Prawicę, najwięcej (w czasie kryzysu - red.) zyskał premier Mateusz Morawiecki i PiS dlatego, że Jarosław Kaczyński postanowił wejść do rządu, co należy odczytać jako wzmocnienie premiera - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. komunikacji strategicznej.

Wzmocnione zostało także - zdaniem eksperta - Porozumienie. Jego lider, Jarosław Gowin, ma bowiem wrócić do rządu i pokierować resortem rozwoju. 

- Nie jest tak, że Zbigniew Ziobro odchodzi, ale zadaniem Jarosława Kaczyńskiego będzie to, żeby nadzorować pracę resortu sprawiedliwości. Na pewno pozycja Zbigniewa Ziobry nie będzie tak silna, jak była dotychczas. Ziobro będzie nadzorowany, a jego wpływy, tak jak i całej Solidarnej Polski, będą ograniczone - ocenił Trzeciak.

- Trudno mówić o klęsce Zbigniewa Ziobry. Otrzymał pewne ultimatum, które przyjął. Można powiedzieć, że trochę przelicytował, bo w efekcie "rozpychania się" Solidarnej Polski i późniejszego konfliktu nie uzyskał nic. Nie będzie miał takiej swobody w Ministerstwie Sprawiedliwości, jaką miał do tej pory. Będzie musiał się liczyć bezpośrednio ze zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił.

Czerwińska: "Porozumienie osiągnięte"

W czwartkowym, wieczornym spotkaniu, które trwało około 3 godzin i zakończyło się po godz. 20, uczestniczyli prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier minister kultury Piotr Gliński, przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki, wiceprezesi PiS Adam Lipiński, Antoni Macierewicz, Mariusz Kamiński będący szefem MSWiA i minister obrony Mariusz Błaszczak, a także były marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Rzecznika PiS Anita Czerwińska poinformowała na Twitterze, że posiedzenie kierownictwa partii "dotyczyło oceny osiągniętego porozumienia w ramach Zjednoczonej Prawicy". - Istotą tego porozumienia jest wola wspólnej i solidarnej pracy dla Polski - mówiła Czerwińska.

Założenia tego porozumienia to nieoficjalnie: po jednym resorcie dla Porozumienia i Solidarnej Polski oraz funkcja wicepremiera dla Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS miałby objąć stanowisko szefa komitetu ds. bezpieczeństwa, nadzorującego resorty sprawiedliwości, obrony i spraw wewnętrznych.

- Zaakceptowaliśmy wcześniej wynegocjowane w ramach Zjednoczonej Prawicy ustalenia - poinformował polityk ze ścisłego kierownictwa PiS. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy