Reklama

Reklama

Treść listu prezydenta do marszałka Kuchcińskiego

Andrzej Duda zwrócił się w czwartek do marszałka Sejmu o wyjaśnienia ws. głosowania "na dwie ręce". Do nieprawidłowości doszło podczas głosowania nad wyborem prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na nowego sędziego TK na 16. posiedzeniu Sejmu. "Czy oddanie głosu przez Panią poseł Małgorzatę Zwiercan za pana posła Kornela Morawieckiego, pod jego nieobecność na sali obrad, było jedynym takim przypadkiem podczas przedmiotowego głosowania" i "czy zaistniała sytuacja ma wpływ na ważność wyboru sędziego TK" - pyta prezydent w liście, do którego dotarły "Fakty" TVN.

- Ja się zwróciłem z pisemną prośbą do pana marszałka o to, żeby się całej tej sprawie przyjrzał i udzielił mi w tej sprawie pisemnego wyjaśnienia - powiedział Andrzej Duda w czwartek podczas wieczornego wywiadu na antenie TVP Info. Jak przekonywał, chce, by marszałek zapoznał się m.in. z monitoringiem sali sejmowej i przedstawił stanowisko, "czy rzeczywiście ta uchwała została na 100 proc. podjęta w sposób ważny".

Treść listu prezydenta Andrzeja Dudy

Reklama

Do pisemnej prośby prezydenta, którą skierował do marszałka Sejmu, dotarły "Fakty" TVN.

W piątek po południu na stronie Sejmu pojawił się krótki komunikat, w którym poinformowano, że 15 kwietnia marszałek Marek Kuchciński odpowiedział na pisemną prośbę prezydenta. Treść odpowiedzi marszałka na list Andrzeja Dudy nie została ujawniona. Komunikat Sejmu można przeczytać tutaj.

Chaos w Sejmie

Sejm wybrał w czwartek prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Podczas głosowania Małgorzata Zwiercan z klubu Kukiz'15 zagłosowała za Kornela Morawieckiego.

Zwiercan, zapytana przez dziennikarzy, dlaczego zagłosowała "na dwie ręce", odpowiedziała: "z tego względu, że Kornel się źle poczuł i rozmawialiśmy wcześniej, tak się stało". Z kolei Morawiecki przyznał, że poprosił o to swoją koleżankę: "prosiłem panią poseł, że muszę wyjść i żeby zagłosowała za mnie" - powiedział wczoraj.

W głosowaniu nad wyborem sędziego wzięło udział - według wyników na tablicy głosowań w Sejmie - 233 posłów. Za wyborem Jędrzejewskiego, kandydata PiS, było 227 posłów; większość bezwzględna wynosiła 117, nikt nie był przeciw. Prawie cała opozycja nie głosowała, a sześciu posłów wstrzymało się od głosu. Wynik głosowania wzbudził wątpliwości, opozycja przyjęła go brawami, sądząc, że sędzia nie został wybrany. Chwilę potem wybór stwierdził marszałek Sejmu.

PO złożyła zawiadomienie do prokuratury

Po ujawnieniu głosowania na dwie ręce Małgorzata Zwiercan została wykluczona z klubu Kukiz'15, a Morawiecki sam z niego wystąpił. Nie rozważają złożenia mandatu poselskiego.

Platforma Obywatelska złożyła dziś dwa zawiadomienia do prokuratury w związku z czwartkowym głosowaniem "na dwie ręce" przy wyborze sędziego TK - poinformowali w Poznaniu liderzy Platformy. Według PO, przestępstwo popełniło dwoje byłych posłów Kukiz'15 oraz marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Lider PO Grzegorz Schetyna wyraził pogląd, że z uwagi na nieprawidłowości przy wyborze Jędrzejewskiego, prezydent Andrzej Duda nie powinien przyjmować od niego ślubowania.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Morawiecki, Zwiercan i etyka polityka


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje