Reklama

Reklama

TR wzburzony wtargnięciem do PKW

Twój Ruch zaapelował w piątek do władz RP o "natychmiastową reakcję" w związku z wtargnięciem w nocy do siedziby PKW grupy protestujących osób. W oświadczeniu podpisanym przez lidera TR Janusza Palikota ugrupowanie wyraziło wzburzenie tymi wydarzeniami.

 "Zdaniem Twojego Ruchu odpowiedzialność polityczną za chuligańskie wybryki w PKW ponoszą Leszek Miller i Jarosław Kaczyński, którzy dzień wcześniej w czasie zarówno konferencji prasowych jak i wypowiedzi publicznych wspólnie podsycali nastroje antypaństwowe" - czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Palikot podkreśla, że wtargnięcie do PKW "doprowadziło do paraliżu i tak bardzo wolno postępujących prac" Komisji; tymczasem - jak zaznaczył w oświadczeniu - jak najdokładniejszego sprawdzenia wymagają wątpliwości wokół prawdopodobnych wyników wyborów samorządowych, a w szczególności informacje o wyjątkowo wysokiej liczbie głosów nieważnych.

"Brak odpowiedzialności za słowa, dążenie za wszelką cenę do zaistnienia w mediach oraz przymiarki do przyszłej koalicji PiS-SLD spowodowały, że temat niepokojącego wzrostu nieważnych głosów został przykryty zadymą prawicy w PKW" - zaznaczono w oświadczeniu.

Twój Ruch zwrócił się ponadto z apelem do prezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego o odwołanie swoich przedstawicieli z PKW. "Komisja ta w obecnym składzie utraciła zaufanie społeczne. Tylko w sposób demokratyczny, transparenty i poważny możemy pomóc odbudować autorytet państwa nadszarpnięty przez zamieszanie, chaos i bałagan związane z naliczaniem głosów przez PKW" - napisał Palikot.

W czwartek wieczorem przed siedzibą PKW zorganizowano protest pod hasłem "Stop manipulacjom wyborczym" z udziałem m.in działaczy Ruchu Narodowego, Kongresu Nowej Prawicy i stowarzyszenia Solidarni 2010. Część protestujących weszła do budynku, do sali konferencyjnej PKW i nie chciała jej opuścić. W związku z tym PKW w czwartek późnym wieczorem zdecydowała o przerwaniu prac. W nocy policja usunęła kilkanaście osób z budynku.

Biuro prasowe PKW zapewniło, że przerwa w formalnych obradach państwowej komisji nie wpłynęła na przyjmowanie protokołów z terenu, które stale napływały. Pracowały też terytorialne komisje wyborcze, które kontynuowały ustalanie wyników wyborów.

Lider PiS Jarosław Kaczyński i szef SLD Leszek Miller w środę zaapelowali o skrócenie kadencji samorządów wybranych 16 listopada i przeprowadzenie nowych wyborów. Ich zdaniem nieprawidłowości podczas niedzielnych wyborów było zbyt dużo, by można uznać ich rezultat. Kaczyński i Miller zorganizowali oddzielne konferencje prasowe po środowych konsultacjach między sobą, poświęconych sytuacji po wyborach samorządowych. Kaczyński zapowiedział wówczas złożenie w Sejmie projektu ustawy, która umożliwiłaby skrócenie kadencji samorządów, a tym samym rozpisanie nowych wyborów. "Zdaniem Twojego Ruchu odpowiedzialność polityczną za chuligańskie wybryki w PKW ponoszą Leszek Miller i Jarosław Kaczyński, którzy dzień wcześniej w czasie zarówno konferencji prasowych jak i wypowiedzi publicznych wspólnie podsycali nastroje antypaństwowe" - czytamy w oświadczeniu.

Palikot podkreśla, że wtargnięcie do PKW "doprowadziło do paraliżu i tak bardzo wolno postępujących prac" Komisji; tymczasem - jak zaznaczył w oświadczeniu - jak najdokładniejszego sprawdzenia wymagają wątpliwości wokół prawdopodobnych wyników wyborów samorządowych, a w szczególności informacje o wyjątkowo wysokiej liczbie głosów nieważnych.

"Brak odpowiedzialności za słowa, dążenie za wszelką cenę do zaistnienia w mediach oraz przymiarki do przyszłej koalicji PiS-SLD spowodowały, że temat niepokojącego wzrostu nieważnych głosów został przykryty zadymą prawicy w PKW" - zaznaczono w oświadczeniu.

Twój Ruch zwrócił się ponadto z apelem do prezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego o odwołanie swoich przedstawicieli z PKW. "Komisja ta w obecnym składzie utraciła zaufanie społeczne. Tylko w sposób demokratyczny, transparenty i poważny możemy pomóc odbudować autorytet państwa nadszarpnięty przez zamieszanie, chaos i bałagan związane z naliczaniem głosów przez PKW" - napisał Palikot.

W czwartek wieczorem przed siedzibą PKW zorganizowano protest pod hasłem "Stop manipulacjom wyborczym" z udziałem m.in działaczy Ruchu Narodowego, Kongresu Nowej Prawicy i stowarzyszenia Solidarni 2010. Część protestujących weszła do budynku, do sali konferencyjnej PKW i nie chciała jej opuścić. W związku z tym PKW w czwartek późnym wieczorem zdecydowała o przerwaniu prac. W nocy policja usunęła kilkanaście osób z budynku.

Biuro prasowe PKW zapewniło, że przerwa w formalnych obradach państwowej komisji nie wpłynęła na przyjmowanie protokołów z terenu, które stale napływały. Pracowały też terytorialne komisje wyborcze, które kontynuowały ustalanie wyników wyborów.

Lider PiS Jarosław Kaczyński i szef SLD Leszek Miller w środę zaapelowali o skrócenie kadencji samorządów wybranych 16 listopada i przeprowadzenie nowych wyborów. Ich zdaniem nieprawidłowości podczas niedzielnych wyborów było zbyt dużo, by można uznać ich rezultat. Kaczyński i Miller zorganizowali oddzielne konferencje prasowe po środowych konsultacjach między sobą, poświęconych sytuacji po wyborach samorządowych. Kaczyński zapowiedział wówczas złożenie w Sejmie projektu ustawy, która umożliwiłaby skrócenie kadencji samorządów, a tym samym rozpisanie nowych wyborów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje