Reklama

Reklama

Terlecki: Polski wymiar sprawiedliwości działa w próżni społecznej

Według wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, polski "wymiar sprawiedliwości jest jedyną częścią trójwładzy, która nie podlega kontroli, nie podlega narodowi". "Działa jakby w pewnej próżni społecznej" - mówił na spotkaniu w Baligrodzie w Bieszczadach.

"Konstytucja Polski mówi, że władzę sprawuje naród. I sprawuje ją poprzez parlament, poprzez rząd, prezydenta, poprzez wymiar sprawiedliwości. Ten wymiar sprawiedliwości to jest jedyna część tej trójwładzy, która nie podlega kontroli, nie podlega narodowi. Działa jakby w pewnej próżni społecznej. To się musi zmienić" - mówił w niedzielę wicemarszałek.

Reklama

Jego zdaniem, "tak nie może być". "Tak nie jest też w Europie. To, że nas atakują, to dzieje się pod naciskiem opozycji, pod presją, czy na prośbę opozycji. Słyszycie jak jeżdżą do Brukseli, jak tam żebrzą, żeby Komisja Europejska postawiła się i w jakiś sposób zmusiła Polskę do ustępstw" - zauważył Terlecki.

"My nie ustąpimy" - podkreślił.

Przypomniał, że "wymiar sprawiedliwości nie był reformowany od upadku komuny". "Przez te lata, które spędziliśmy w opozycji, w naszych biurach poselskich, biurach naszej partii najczęściej były pretensje i skargi dotyczące wymiaru sprawiedliwości" - mówił.

"Prawnicy nie mogą rządzić, sędziowie nie mogą rządzić"

Zwrócił uwagę, że celem Prawa i Sprawiedliwości było poddać wymiar sprawiedliwości "społecznej kontroli". "Nie może być sam (wymiar sprawiedliwości - PAP) dla siebie władzą. Nie może być jakąś władzą zwierzchnią nad całym państwem. Prawnicy nie mogą rządzić, sędziowie nie mogą rządzić. Od tego jest rząd, od tego jest prezydent, a od powołania ich jest parlament" - zaznaczył.

W jego ocenie, "elita prawnicza" próbuje "złamać prawo, które ustanowił parlament". "To jest niedopuszczalne, niewyobrażalne. Oczywiście tu nie możemy ustąpić" - oświadczył.

Zdaniem Terleckiego, to, że "Sąd Najwyższy nie uznaje ustaw sejmowych, nie uznaje reformy, którą przeprowadziliśmy, to jest właśnie przykład łamania prawa. Sąd Najwyższy nie jest od tego, żeby oceniać zgodność z konstytucja. Od tego jest Trybunał Konstytucyjny" - mówił.

Dodał, że przed ugrupowaniem rządzącym jest "jeszcze ten ostatni krok, ostatni etap, który przeprowadzimy". "I myślę, że będziemy mieli wreszcie zreformowane sądy" - powiedział.

W niedzielę wicemarszałek Terlecki, w ramach spotkań polityków PiS z mieszkańcami, oprócz Baligrodu odwiedzi jeszcze Polańczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje