Reklama

Reklama

Tancerz-celebryta oskarżony o 24 przestępstwa. Grozi mu 15 lat więzienia

32-letni Piotr G., który w 2007 roku był finalistą jednego z tanecznych programów telewizyjnych, został oskarżony o 24 przestępstwa i wyłudzenia na łączną kwotę ponad 700 tys. złotych. Dziennikarze "Interwencji" Polsat News dotarli do ofiar celebryty.

Mężczyzna wypożyczał m.in. sprzęt fotograficzny, hulajnogi elektryczne oraz samochody, za które później nie dokonywał opłaty. Część z nich przywłaszczał.

Reklama

Sprawą zajmowali się dziennikarze "Interwencji". Pan Krzysztof z Zielonej Góry jest inżynierem budownictwa, jego hobby to rowery. Wraz z kolegą założył małą wypożyczalnię specjalistycznego sprzętu. W lipcu 32-letni Piotr G. wypożyczył od nich rower o wartości 15 tys. złotych i zniknął ze sprzętem.

- Ten rower był bardzo dobrej jakości, bardzo dobrego producenta, w pełni amortyzowany, idealnie nadawał się do jazdy w górach, zwłaszcza teraz w dobie pandemii, kiedy ludzie musieli zrezygnować z wyjazdów zagranicznych - mówił "Interwencji" pan Krzysztof.

- Pokazał mi potwierdzenie przelewu, które moim zdaniem było sfałszowane. Zapewniał mnie, że jest osobą publiczną, prosił wręcz o zweryfikowanie swojej osoby w internecie. Zapewniał mnie wielokrotnie, że warto mu zaufać, bo jest osobą publiczną i ma za dużo do stracenia - dodaje.

Kilkanaście przywłaszczeń

Mężczyzna nie jest jedyną osoba oszukaną przez Piotra G. Poszkodowani są w różnych miastach: Kraków, Wrocław, Poznań, Zielona Góra, Opole, Gorzów Wielkopolski. Wiemy, że od maja do października popełnił kilkanaście przywłaszczeń, bo tak jest to kwalifikowane w kodeksie karnym.

Pani Dorota z Wrocławia wynajęła mężczyźnie duże mieszkanie w centrum miasta: dobra lokalizacja, podwyższony standard. Klient miał dodatkowe wymagania. Dla uwiarygodnienia negocjacje wynajmu w imieniu celebryty, prowadził rzekomo jego manager.

- Zareklamował, że pan Piotr jest postacią medialną. Potrzebuje mieszkania o wysokim standardzie, ładnego, eleganckiego, gdzie będzie się dobrze czuł. Uśpił moją czujność, wzbudził moje zaufanie i tego się trzymałam - opisuje pani Dorota.

Oszust jednak nie zapłacił, a dodatkowo okradł wynajmowanie mieszkanie.

- Wyniósł sobie te rzeczy, które uznał, że są mu potrzebne, czyli odkurzacz, ręczniki, pościel, poszwy. Wszystko, co nowe było na wyposażeniu mieszkania, po prostu zniknęło - dodaje kobieta.

Ofiarą oszusta padłą również pani Marta z Krakowa, która straciła drogą hulajnogę oraz nową przyczepkę rowerową. Piotr G. posłużył się sfałszowanym przelewem i zniknął. Kobieta oszacowała straty na kilka tysięcy złotych.

Celebryta wpadł w ręce policji

W trakcie realizacji reportażu nastąpił jednak przełom - były finalista tanecznego show wpadł w ręce kieleckiej policji. Jechał wypożyczonym samochodem, został zatrzymany po pościgu.

Akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Kielcach skierowała Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód. Śledztwo trwało od października po tym, gdy Piotr G. został zatrzymany w stolicy województwa świętokrzyskiego po nieudanej próbie ucieczki przed policją. 

Mężczyzna poruszał się wypożyczonym samochodem, za który nie uregulował płatności. Policjantom udało się go namierzyć, ponieważ w aucie znajdował się lokalizator GPS.

Pościg

32-latek kierujący autem nie zamierzał zatrzymać się do kontroli. Zaczął uciekać. Ostatecznie na ulicy Ogrodowej radiowóz zajechał mu drogę, a Piotr G. został zatrzymany.

- W toku śledztwa ustaliliśmy, że Piotr G. popełnił łącznie 24 przestępstwa przeciwko mieniu na łączną kwotę ponad 700 tys. zł - powiedziała Beata Zielińska-Janaszek, szefowa Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód.

Zaznaczył, że schemat działania Piotra G. była podobny. - Mężczyzna posługiwał się podrobionymi potwierdzeniami dokonania przelewów bankowych. Wypożyczał w ten sposób m.in. sprzęt fotograficzny, hulajnogi elektryczne, rower elektryczny, przyczepki rowerowe, klimatyzatory sprężarkowe, sprzęt turystyczny. Wyłudzał usługi hotelowe i sprzęt turystyczny - poinformowała.

Mężczyzna działał m.in. na terenie woj. opolskiego, Wrocławia, Zielonej Góry i Kielc. Wszystkie przestępstwa popełnił w recydywie. - Piotr G. w lutym opuścił więzienie, gdzie odbywał karę dwóch lat pozbawienia wolności za oszustwa - dodała.

Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany. Nie przyznał się do zarzucanych przestępstw. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy