Reklama

Reklama

Tajemnicze zniknięcie kamery w Sejmie

- Nie zepsuła się kamera nad ławami Prawa i Sprawiedliwości, tylko nad miejscami, gdzie siedzi opozycja – wyjaśnia Kancelaria Sejmu w komentarzu udzielonym dla RMF FM. W miejsce uszkodzonego urządzenia, wysłanego do naprawy w Anglii, przełożono kamerę znad klubu PiS.

W związku z tym nad ławami PiS od półtora miesiąca jest puste miejsce. Według opozycji, brak kamery może oznaczać, że nie ma pełnego zapisu sejmowych głosowań, w tym tego dotyczącego wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego, kiedy posłanka Kukiz ‘15 głosowała "na dwie ręce".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje